1
Legia Warszawa
52pkt
2
King Szczecin
51pkt
3
WKS Śląsk Wrocław
50pkt
4
Energa Trefl Sopot
49pkt
5
Dziki Warszawa
48pkt
6
AMW Arka Gdynia
48pkt
7
Anwil Włocławek
47pkt
8
ORLEN Zastal Zielona Góra
46pkt
9
MKS Dąbrowa Górnicza
46pkt
10
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
46pkt
11
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
45pkt
12
Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń
42pkt
13
PGE Start Lublin
40pkt
14
Energa Czarni Słupsk
39pkt
15
Tauron GTK Gliwice
37pkt
16
Miasto Szkła Krosno
34pkt

PBG Basket - Kotwica: Kulig i Serbowie

Autor:
PBG Basket - Kotwica: Kulig i Serbowie
Przeczytasz w 3 minuty

PBG Basket w meczu z Kotwicą Kołobrzeg był drużyną zdecydowanie lepszą i w pełni zasłużenie wygrał 82:70. Gospodarze nie tylko doskonale bronili, ale także znakomicie rzucali za trzy punkty (61 proc. w całym spotkaniu). Goście z kolei mieli olbrzymie problemy z trafianiem do kosza (35 proc. z gry).

- Ciężko powiedzieć, że nasza taktyka w początkowych minutach miała opierać się na rzutach za trzy. Takich założeń nie było, ale pojawiły się dogodne pozycje, a kiedy tak jest, to należy rzucać - tłumaczył po meczu z Kotwicą Kołobrzeg rozgrywający PBG Basketu Poznań Niksa Nikolić. Jego koledzy trafili w pierwszej kwarcie sobotniego spotkania aż sześć razy za trzy punkty i dzięki temu PBG Basket odskoczył niemal natychmiast na około dziesięć punktów. Wszystkie rzuty były dziełem duetu Djordje Micić - Damian Kulig, który w pierwszej kwarcie zdobył 23 z 25 punktów zespołu.

Przez większość drugiej kwarty gospodarze utrzymywali wypracowane prowadzenie, jednak w jej końcówce w grze PBG Basketu pojawił się drobny przestój. Wykorzystali to goście, którym sprzyjało również szczęście. Niemal równo z syreną kończącą pierwszą połowę trafił Michał Kwiatkowski i przewaga poznaniaków stopniała zaledwie do trzech punktów.

Po przerwie gospodarze wrócili do dobrej gry z pierwszej kwarty, dodatkowo wzmacniając defensywę. Kotwica zdołała wprawdzie ograniczyć poczynania Djordje Micicia, który w pierwszej kwarcie zdobył 14 z 18 punktów w całym meczu, ale nadal skuteczny był Damian Kulig, a w zdobywanie punktów włączył się serbski duet Niksa Nikolić - Żarko Comagić. Przewaga poznaniaków systematycznie rosła, a goście nie mieli wystarczająco dużo atutów, żeby przeciwstawić się gospodarzom. PBG Basket wykonał dobrze swoje przedmeczowe założenia i ograniczył najgroźniejszych graczy Kotwicy na obwodzie. Jessie Sapp problemy sprawiał głównie w pierwszej połowie, a Oded Brandwein większą część ze swoich 13 punktów zdobył w końcówce meczu, kiedy jego losy były już rozstrzygnięte.

 - Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego spotkania. W zespole było widać olbrzymią chęć odniesienia wygranej. To przełożyło się na twardą grę w obronie, którą zaprezentowaliśmy przez większość tego spotkania. Pragnę podkreślić, że nasze zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe, ale w końcowych fragmentach pozwoliliśmy trafić z czystej pozycji Wichniarzowi, a w podobnych sytuacjach siedem punktów zdobył Brandwein. Tak czy inaczej, jestem zadowolony z gry moich zawodników i chcę im bardzo podziękować za ten mecz - cieszył się po spotkaniu trener PBG Basketu Poznań Milija Bogicević.

Znacznie mniej powodów do zadowolenia było po drugiej stronie. W grze Kotwicy brakowało przede wszystkim skuteczności (35. proc z gry). Słów krytyki swoim zawodnikom na pomeczowej konferencji prasowej nie szczędził trener Tomasz Mrożek. - Zagraliśmy bardzo źle, chociaż to i tak delikatnie sformułowanie. Nasza postawa była zbyt bojaźliwa. Można powiedzieć, że graliśmy jak panienki. Cztery minuty w miarę agresywnej gry na całe spotkanie to stanowczo za mało, żeby myśleć o wygranej - komentował szkoleniowiec gospodarzy.

W PBG Baskecie najwięcej punktów zdobył po raz kolejny znajdujący się w wysokiej formie Damian Kulig. Ten środkowy zapisał na swoim koncie 22 punkty. W pierwszej kwarcie gości zdemolował Djordje Micić, którego w drugiej części spotkania w zdobywaniu punktów godnie zastąpili Niksa Nikolić i Żarko Comagić. Trener Milija Bogicević dał również pograć młodym zawodnikom. Dzięki temu punkty zdobyli Fryderyk Szydłowski i Szymon Milczyński. W Kotwicy pozytywne wrażenie pozostawił po sobie jedynie zdobywca 13 punktów Łukasz Diduszko.

4F

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

154 zdjęć4.05.2026

PGE Start Lublin - AMW Arka Gdynia

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych