Legia - MKS (2): Mistrzowie o krok od awansu!

Legia Warszawa przez większą część spotkania kontrolowała wydarzenia na parkiecie i pokonała MKS Dąbrowa Górnicza 89:84. Tym samym w ćwierćfinale play-off ORLEN Basket Ligi prowadzi już 2-0. Mecz nr 3 we wtorek o godz. 20:15.
Zdecydowanie lepiej w to spotkanie weszli przyjezdni, którzy po trafieniu Rona Curry’ego mieli już sześć punktów przewagi. Po chwili ta różnica rosła m. in. dzięki Martinowi Peterce. Legia krok po kroku odpowiadała - najpierw do remisu doprowadził Race Thompson, a prowadzenie dawał DJ Brewton. Po późniejszej akcji Andrzeja Pluty była już lepsza o pięć punktów. Straty lekko zmniejszył Curry - po 10 minutach było 30:27. W drugiej kwarcie MKS ciągle trzymał się blisko, w czym pomagał głównie Luther Muhammad. Wszystkich zaskakiwał jednak Pluta, który wykonał nawet efektowny wsad! Później do remisu doprowadzał jednak Dale Bonner. Ostatecznie jednak po rzutach wolnych Pluty pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 48:43.
Zaraz po przerwie Martin Peterka dość szybko doprowadził do kolejnego remisu. Ekipa trenera Heiko Rannuli reagowała błyskawicznie - po kontrze DJ Brewtona była już lepsza o osiem punktów. Kolejne zagrania Amerykanina oraz Jayvona Gravesa oznaczały nawet 12 punktów różnicy. Straty zmniejszali jeszcze Marcin Piechowicz oraz Luther Muhammad, ale tylko na chwilę. Po trójce Andrzeja Pluty po 30 minutach było 71:61. W czwartej kwarcie niewiele się zmieniało, mimo że sytuację drużyny trenera Artura Gronka chcieli jeszcze poprawiać Muhammad oraz Curry. Po trójce Jayvona Gravesa gospodarze mieli znowu 13 punktów przewagi. Dąbrowianie walczyli do samego końca, ale przewaga rywali była bezpieczna. Ostatecznie Legia zwyciężyła 89:84.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Jayvon Graves z 21 punktami i 6 zbiórkami. Ron Curry rzucił 21 punktów dla gości.
- MKS postawił nam się w tym meczu, miał już 20 fauli w pierwszej połowie, to był ich plan na to spotkanie. Jestem dumny z mojej drużyny. Znaleźliśmy na to sposób. Było kilka dobrych występów indywidualnych i obrona zespołowa. To przeniosło się na przechwyty i trafienia w kontrze, dzięki czemu odzyskaliśmy rytm. Na wyjeździe będzie co najmniej tak trudno, jak dzisiaj - powiedział trener Legii Heiko Rannula.
- Dziękujemy kibicom, że przyjechali i było ich słychać tutaj w Warszawie. Myślę, że ten mecz ułożyłby się zupełnie inaczej, gdybyśmy nie popełnili dziewięciu strat w pierwszej kwarcie. Legia to bardzo dobry zespół i jeśli ucieka na 11 punktów, to ciężko się wraca. Gdybyśmy mieli lepszy procent za trzy, szczególnie z otwartych pozycji i mniej strat, to może mielibyśmy większą szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę - powiedział trener MKS Artur Gronek.



































