Udana pogoń Legii i zwycięstwo z AMW Arką

W ważnym meczu w kontekście walki o play-off ORLEN Basket Ligi Legia Warszawa pokonała AMW Arkę Gdynia 91:84.
Lepiej w to spotkanie weszli gospodarze, którzy po trójkach Michała Kolendy i Andrzeja Pluty, a także trafieniu Jayvona Gravesa prowadzili siedmioma punktami. Michael Okauru i Milan Barbitch dość szybko doprowadzili do remisu. Po późniejszym rzucie z dystansu Kamila Łączyńskiego Gdynianie wychodzili na prowadzenie. Sytuację zmienili jeszcze Ojars Silins oraz Andrzej Pluta - po 10 minutach było 20:19. W drugiej kwarcie trójki Luke’a Barretta i Jarosława Zyskowskiego sprawiały, że ponownie to goście byli lepsi. Mecz ciągle był jednak bardzo zacięty - żadna z ekip nie potrafiła zbudować prowadzenia na dłużej. Ostatecznie dzięki Barretowi pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 38:42.
Po przerwie Kresimir Ljubicić oraz Einaras Tubutis dawali pięć punktów przewagi ekipie trenera Mantasa Cesnauskisa. Szybko sytuację ponownie zmieniali Andrzej Pluta oraz Michał Kolenda. Swoimi akcjami z kolei reagowali na to Kamil Łączyński wraz z Milanem Barbitchem. Ostatecznie dzięki kolejnej trójce w wykonaniu Luke’a Barretta po 30 minutach było 62:67. W czwartej kwarcie po następnym trafieniu Milana Barbitcha różnica na korzyść gości wzrosła do ośmiu punktów. Ekipa trenera Heiko Rannuli zareagowała na to serią 0:7 w wykonaniu Jayvona Gravesa! Po chwili Pluta dawał już prowadzenie! AMW Arka zatrzymała się w ataku, a w kluczowych momentach straty popełniał Barbitch. Po kolejnych akcjach Gravesa i Thompsona gospodarze byli lepsi o pięć punktów. Ostatecznie Legia zwyciężyła 91:84.
Najlepszym strzelcem gospodarzy był DJ Brewton z 20 punktami, 5 asystami i 4 zbiórkami. Milan Barbitch zdobył dla gości 23 punkty i 5 asyst.









































