Osłabiony Energa Trefl lepszy w Słupsku!

Energa Trefl Sopot, osłabiony brakiem kilku podstawowych zawodników, pokonał na wyjeździe Energa Czarnych Słupsk 76:72 w sobotnim meczu ORLEN Basket Ligi.
Lepiej w ten mecz weszli goście, którzy po trójce Paula Scruggsa prowadzili 0:5. Obie ekipy miały jednak problemy ze skutecznością, chociaż starali się to zmieniać Sam Hines oraz Chico Carter. Ten drugi po chwili doprowadził do wyrównania, a przewagę Słupszczanom dawał Aigars Skele. Skończyło się to na świetnej serii 12:0 - po akcji 2+1 Skelego po 10 minutach było 18:10. W drugiej kwarcie straty lekko zmniejszali Kenny Goins oraz Grant Sherfield. Po rzutach wolnych Dylana Addae-Wusu Energa Trefl przegrywał tylko punktem, a po chwili Sherfield dawał już prowadzenie! Ciągle aktywny był też Scruggs, a dzięki trafieniu Mindaugasa Kacinasa przyjezdni uciekali nawet na 12 punktów. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 30:42.
Po przerwie przewaga zespołu trenera Mikko Larkasa urosła do 16 punktów dzięki zagraniom Kenny’ego Goinsa oraz Mindaugasa Kacinasa. Energa Czarni nie zamierzali się jednak poddawać - Jorden Duffy, Szymon Tomczak i Eral Penn zmniejszali straty do zaledwie sześciu punktów! Przyjezdni cały czas kontrolowali jednak sytuację. Po 30 minutach było 52:60. W czwartej kwarcie drużyna trenera Ivicy Skelina ciągle starała się być blisko. Dzięki trójce Dominika Wilczka przegrywała już tylko czterema punktami! W samej końcówce kluczowe okazały się rzuty wolne Sherfielda i Addae-Wusu, a gospodarzom zabrakło skuteczności. Ostatecznie Energa Trefl zwyciężył 76:72.
Najlepszym zawodnikiem gości był Paul Scruggs z 27 punktami i 8 zbiórkami. Chico Carter rzucił 15 punktów dla gospodarzy.









































