Nebojsa Vidić: Tylko ciężka praca. Nie ma innej recepty

- Powiedziałem zawodnikom, że wygraliśmy mecz, mimo bycia na prowadzeniu tylko przez pięć sekund. To wygląda dziwnie, ale dla mnie to wiele mówi o charakterze tego zespołu. Pogratulowałem graczom dobrego występu - mówi Nebojsa Vidić, trener Tauron GTK Gliwice.
Duża niespodzianka w 17. kolejce ORLEN Basket Ligi. Tauron GTK Gliwice pokonało na własnym parkiecie Anwil Włocławek 87:86, mimo że w pewnym momencie spotkania gospodarze przegrywali różnicą… 17 punktów.
Ambitnie grający Gliwiczanie, którzy rozgrywali drugi mecz pod wodzą Nebojsy Vidicia, stopniowo odrabiali straty, doprowadzając do bardzo emocjonującej końcówki. W niej kluczowe role grali Kuba Piśla i KJ Jackson (obaj po 19 punktów).
Decydującą akcję na wagę zwycięstwa przeprowadził 21-letni Polak, który pięknym zwodem ograł Erica Locketta i zagrał akcję „2+1”. Tauron GTK w całym meczu trafiło dwanaście rzutów z dystansu (Piśla 4 rzuty, Jackson 3).
Trener Nebojsa Vidić zwraca uwagę, że jego zawodnicy pokazali ogromny charakter w tym spotkaniu.
- Naszym celem na ten mecz była twarda walka na tablicach. Zależało nam tym, by rywale nie zdominowali nas na deskach. Co prawda tę walkę na zbiórce przegraliśmy 38:44, ale bardzo dobrze trafialiśmy za trzy punkty. Mieliśmy też dobry wskaźnik na linii asysty-straty, czego nie można powiedzieć o naszym poprzednim spotkaniu. Wtedy mieliśmy z tym duży problem. Powiedziałem zawodnikom, że prowadziliśmy tylko przez pięć sekund, a mecz wygraliśmy. To wygląda dziwnie, ale dla mnie to wiele mówi o charakterze tego zespołu. Pogratulowałem graczom dobrego występu - powiedział Vidić.
Dziennikarze Matteo Cazzulani i Marek Szubski dopytywali serbskiego trenera o przemianę gry Tauron GTK w ostatnim czasie. Szkoleniowiec unikał porównań do stylu narzuconego przez Borisa Balibreę.
- Moim zdaniem największym problemem tego zespołu był poziom intensywności. Byliśmy spóźnieni w wielu sytuacjach, ale teraz zaczyna to się zmienić poprzez ciężką pracę na treningach. To jedyna recepta, by stać się lepszym zespołem. Nie ma innej recepty. Żaden trener nie ma czarodziejskiej różdżki, by to poprawić. Zmieniliśmy nieco zasady w obronie. Stajemy się bardziej agresywni. To coś, co słyszałem z zewnątrz. Ta drużyna wygląda inaczej - zaznaczył Serb.
Tauron GTK Gliwice z bilansem 4-13 zajmuje 15. miejsce w ORLEN Basket Lidze.









































