1
Dziki Warszawa
9pkt
2
Zastal Zielona Góra
8pkt
3
Legia Warszawa
8pkt
4
Anwil Włocławek
8pkt
5
MKS Dąbrowa Górnicza
8pkt
6
AMW Arka Gdynia
8pkt
7
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń
7pkt
8
King Szczecin
7pkt
9
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
7pkt
10
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz
7pkt
11
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
7pkt
12
Euvic GTK Gliwice
6pkt
13
WKS Śląsk Wrocław
6pkt
14
Energa Czarni Słupsk
5pkt
15
PGE Start Lublin
5pkt
16
Energa Trefl Sopot
5pkt

PGE Turów - Energa Czarni: Niesamowity zwrot akcji

Autor:
PGE Turów - Energa Czarni: Niesamowity zwrot akcji
Przeczytasz w 3 minuty

Energa Czarni w trzeciej kwarcie przegrywali już 21 punktami, ale wygrali po dogrywce z PGE Turowem 99:98!

Betfan - reklama w newsie

Od pierwszych minut w obu zespołach widać było sporo nerwowości i odrobinę chaosu, co przejawiało się w nieskutecznych akcjach. Po wyrównanym początku i remisie 12:12 w połowie pierwszej kwarty wszystko wskazywało na to, że będzie to mecz walki i przede wszystkim obrony.

Koszykarze PGE Turowa wypracowali sobie jednak kilkupunktowe prowadzenie. Nie do zatrzymania pod koszem był Chris Daniels, który w kilka minut gry zapisał na swoim koncie aż siedem zbiórek. Amerykanin pod koszem dostał świetne wsparcie od Dragisy Drobnjaka i zgorzelczanie mieli wiele okazji do ponawiania akcji w ataku. Skutecznością zachwycał Krzysztof Roszyk i PGE Turów tuż przed przerwą prowadził już 45:35.

Na początku trzeciej kwarty zgorzelczanie zdecydowanie przyspieszyli, a ich skuteczna i zespołowa gra sprawiła, że prowadzili nawet różnicą 21 punktów. Słupszczanie momentami byli bezradni i nie potrafili zatrzymać niezwykle szybkich kontrataków gospodarzy. Gasper Okorn, szkoleniowiec gości, szybko skorzystał z dwóch przerw na żądanie, a na domiar złego swój czwarty faul popełnił Antonio Burks.

Kiedy wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty, goście zaatakowali raz jeszcze i tym razem udanie. Po trójce Demetrica Bennetta, któremu ani centymetra wolnej przestrzeni nie pozostawiał Roszyk, Energa Czarni przegrywali jedynie 66:73. To był jednak początek popisów Amerykanina. Kilka minut później po kilku akcjach Bennetta goście tracili do rywali dwa punkty (76:78).

- W tym spotkaniu zagraliśmy jak dwie zupełnie różne drużyny. W pierwszej połowie byliśmy bardzo skoncentrowani, ale po zmianie stron straciliśmy koncentrację i popełniliśmy zbyt wiele błędów, których powinniśmy uniknąć - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Alex Harris, rzucający PGE Turowa.

- To jest faza play-off i tutaj nie można nikogo lekceważyć. Można odrobić nawet 21 punktów straty. Nie można być zdekoncentrowanym - mówił po meczu Paweł Turkiewicz. - Być może moi zawodnicy zbyt wcześnie uwierzyli, że jest już po meczu i - jak pokazała to końcówka meczu - wszystko jest możliwe - dodał szkoleniowiec gospodarzy.

Obie drużyny wdały się w koszykarską bitwę, ale zakończyła się ona zwycięsko dla Energi Czarnych. Pry stanie 79:84 najpierw za trzy trafił Antonio Burks, a później świetnie wypatrzył wolnego pod koszem Chrisa Bookera, a ten trafiając spod kosza doprowadził do remisu po 84. Zgorzelczanie mieli jeszcze osiemnaście sekund, by przesądzić o wygranej, ale nie potrafili umieścić piłki w koszu i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.

- Odrabiając straty pokazaliśmy charakter, że nawet taką stratę można zniwelować i odnieść zwycięstwo. Mieliśmy jednak trochę szczęścia, bo mogliśmy wygrać jakością pojedynczych graczy, bo niektóre rzuty, które nam wpadały były niesamowite – uczciwie przyznał tuż po spotkaniu Gasper Okorn, szkoleniowiec Czarnych.

Na początku dodatkowego czasu gry słupszczanie osiągnęli pięć punktów przewagi, a o czas poprosił Paweł Turkiewicz. Zgorzelczanie błyskawicznie obrobili stratę, jednak do akcji wkroczył Antonio Burks, który zdobył pięć punktów z rzędu. W ostatnich sekundach meczu wicemistrzowie Polski mieli dwukrotnie szansę na wygranie spotkaniu, lub chociażby doprowadzenie do remisu. Ale najpierw dwóch rzutów wolnych, po faulu niesportowym Burksa, nie trafił Chris Daniels, a później jednego Bryan Bailey. Tym samym słupszczanie wygrali 99:98 i w serii do czterech zwycięstw prowadzą 1:0, a kolejny mecz odbędzie się we wtorek, także w Zgorzelcu. - Popełniliśmy zbyt dużo błędów wynikających z braku koncentracji i pozostawiliśmy rywalom zbyt dużo otwartych pozycji - zakończył trener Turkiewicz.

ERREA

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

110 zdjęć26.10.2026

AMW Arka Gdynia - Górnik Zamek Książ Wałbrzych

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką PGE Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter PGE Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych