MKS - Legia (3): Dąbrowianie walczą dalej!

Co za emocje w trzecim meczu ćwierćfinału play-off ORLEN Basket Ligi w Dąbrowie Górniczej! MKS pokonał Legię Warszawa 92:91 i przegrywa już tylko 1-2 w serii. Mecz nr 4 w czwartek o godz. 18:00.
W spotkanie lepiej weszli gospodarze, którzy po trafieniach Rona Curry’ego i Justina Graya prowadzili pięcioma punktami. Straty szybko starał się odrabiać Carl Ponsar. Po chwili jednak Jakub Musiał i Luther Muhammad znowu pozwolili MKS odskoczyć. Do remisu doprowadził później Race Thompson, ale po akcji Marcina Piechowicza po 10 minutach było 27:25. Drugą kwartę Legia rozpoczęła od serii 0:9 i po wsadzie Jayvona Gravesa miała siedem punktów przewagi. Dzięki temu zaczęła przejmować inicjatywę - nawet mimo późniejszych trójek Curry’ego i Graya. Do ataku włączył się także Ojars Silins, a dzięki rzutom wolnym Ponsara pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 45:53.
Po przerwie szybko dwie trójki dołożył Andrzej Pluta, a zespół trenera Heiko Rannuli miał 14 punktów przewagi. Dąbrowianie nie zamierzali się jednak poddawać - po późniejszych zagraniach Luthera Muhammada i Adriana Boguckiego zbliżyli się na trzy punkty. Amerykanin się nie zatrzymywał i wyprowadzał swój zespół na prowadzenie. Race Thompson jeszcze zmieniał sytuację, ale po trójce Jakuba Musiała po 30 minutach było 71:70. Czwarta kwarta była bardzo wyrównana - właściwie każda kolejna akcja zmieniała sytuację. Dopiero na około cztery minuty przed końcem po rzucie z dystansu Ojarsa Silinsa goście uciekli na sześć punktów. Do kolejnego remisu doprowadził jednak EJ Montgomery, a prowadzenie gospodarzom dawał Macin Piechowicz. DJ Brewton wyrównywał trafieniem z dystansu! Kluczowe trafienie zanotował Muhammad. W ostatniej akcji faulowany Brewton trafił tylko jeden rzut wolny, a to oznaczało zwycięstwo MKS 92:91.
Najlepszym strzelcem gospodarzy był Jakub Musiał z 18 punktami i 2 zbiórkami. DJ Brewton zanotował 19 punktów i 5 asyst dla gości.
- Wiedzieliśmy, że MKS będzie grał twardo, tak jakby nie mieli nic do stracenia. I to właśnie zrobili. To kolejny “miękki” początek z naszej strony. Nie byliśmy odpowiednio skoncentrowani, robiliśmy straty. Musimy to przeanalizować. Mieliśmy sporą przewagę w trzeciej kwarcie, ale przeciwko strefowej obronie byliśmy zbyt pasywni. Daliśmy im szansę na powrót. To dobra lekcja dla nas. Musimy poprawić obronę i być lepszymi w kolejnym meczu - powiedział trener Legii Heiko Rannula.
- To był ciężki mecz. Zagraliśmy o wiele lepiej w ataku niż w obronie, szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej zrobiliśmy zmiany i stworzyliśmy problemy dla Legii. Wyrzuciło to ich z rytmu, dzięki temu mogliśmy wrócić do grania. Dzisiejsza koszykówka jest grą serii punktowych. Ciężko pracowaliśmy na to kilka miesięcy, ciężko byłoby przegrać 0-3. Kibice dzisiaj świetnie dopisali, mam nadzieję, że przyjdą też w czwartek - powiedział trener MKS Artur Gronek.

































