1
Legia Warszawa
52pkt
2
King Szczecin
51pkt
3
WKS Śląsk Wrocław
50pkt
4
Energa Trefl Sopot
49pkt
5
Dziki Warszawa
48pkt
6
AMW Arka Gdynia
48pkt
7
Anwil Włocławek
47pkt
8
ORLEN Zastal Zielona Góra
46pkt
9
MKS Dąbrowa Górnicza
46pkt
10
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
46pkt
11
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
45pkt
12
Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń
42pkt
13
PGE Start Lublin
40pkt
14
Energa Czarni Słupsk
39pkt
15
Tauron GTK Gliwice
37pkt
16
Miasto Szkła Krosno
34pkt

Dziki - Energa Trefl (3): Ekipa z Warszawy blisko półfinału!

Autor:
Dziki - Energa Trefl (3): Ekipa z Warszawy blisko półfinału!
Przeczytasz w 2 minuty

Energa Trefl Sopot postraszył w końcówce, ale ostatecznie Dziki Warszawa wygrały 86:78 i dzięki temu prowadzą 2-1 w ćwierćfinale play-off ORLEN Basket Ligi. Mecz nr 4 w czwartek o godz. 20:15.

Spotkanie od początku było bardzo wyrównane - dopiero późniejsze trafienia Darnella Edge’a dały trzy punkty przewagi gospodarzom. Po chwili kolejne zagranie Bena Vander Plasa podwoiło tę różnicę. Po wsadzie Krzysztofa Kempy Dziki były już lepsze o 11 punktów. Sopocianie mogli liczyć jednak na Paula Scruggsa, który krok po kroku zmniejszał straty. Rzuty wolne Kaspra Suurorga sprawiły, że po 10 minutach było tylko 22:18. Jakub Schenk zaraz na początku drugiej kwarty dawał przewagę Sopocianom. Sytuację ponownie szybko zmieniali Rivaldo Soares oraz Vander Plas. Goście jednak nadal byli blisko, a do kolejnego remisu doprowadzał Scruggs. Grant Sherfield wyprowadzał ich jeszcze na prowadzenie. Końcówka pierwszej połowy była szalona! Po trójkach Edge’a i Vander Plasa było 45:42. 

Po przerwie drużyna trenera Marco Legovicha ponownie zaczęła budować przewagę - po rzutach wolnych Łukasza Frąckiewicza była lepsza o siedem punktów. Obie ekipy nie imponowały w ataku, ale to gospodarze dyktowali warunki. Dopiero później duet Kasper Suurorg - Paul Scruggs starał się zmieniać sytuację. M. in. po zagraniu Krzysztofa Kempy po 30 minutach było 61:56. Zaraz na początku czwartej kwarty kolejne akcje Łukasza Frąckiewicza oraz Darnella Edge’a oznaczały już 12 punktów przewagi ekipy z Warszawy. Teraz drużynie trenera Mikko Larkasa zdecydowanie trudniej było wrócić do rywalizacji. W końcówce postraszyła jednak rywali - po serii 0:12 i rzutach Granta Sherfielda przegrywała już tylko pięcioma punktami! W ważnych momentach nie zawiedli jednak Vander Plas oraz Horton! Ostatecznie Dziki wygrały 85:78.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Darnell Edge z 20 punktami i 5 zbiórkami. Paul Scruggs zrobił dla gości 22 punkty, 11 zbiórek i 5 asyst.

- Zawodnicy Dzików wkraczali na wyższy poziom, a nasi nie. Nie znaleźliśmy zawodników, którzy dołączyliby do reszty dobrze grających. W całej serii, jeśli spojrzy się na zaawansowane statystyki, tworzymy lepsze sytuacje rzutowe niż Dziki. Ale różnica jest taka, że ich nie trafiamy. Albo się otworzymy w tym elemencie, albo pojedziemy na wakacje. Defensywnie też musi być lepsi, gramy za miękko, to musi się zmienić - powiedział trener Energa Trefla Mikko Larkas. 

- To był kolejny trudny mecz, a zaraz kompletnie inny niż poprzednie. Mamy jeszcze pewne rzeczy do poprawy - np. defensywne zbiórki. Pokazaliśmy jednak wielką energię, dużo wysiłku - mieliśmy 12 przechwytów, 8 bloków. Chcieliśmy się podnieść po ostatniej porażce. Myślę, że byliśmy dzisiaj lepsi i zasłużyliśmy na wygraną - powiedział trener Dzików Marco Legovich.

 

 

ORLEN

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

96 zdjęć19.05.2026

AMW Arka Gdynia - WKS Śląsk Wrocław (3)

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych