Wojciech Kamiński: Zwycięstwo dla Romana Szymańskiego

- Każdy zawodnik dał energię i był bardzo zaangażowany. Ten sezon nie jest łatwy, dlatego każde zwycięstwo bardzo cieszy, zwłaszcza z tak renomowaną ekipą jak Anwil Włocławek - mówi Wojciech Kamiński, trener PGE Startu Lublin.
PGE Start Lublin sprawił dużą niespodziankę w ORLEN Basket Lidze, pokonując na własnym parkiecie Anwil Włocławek 97:91. O losach meczu zadecydowała pierwsza połowa, którą gospodarze rozegrali w koncertowy sposób. Lublinianie wygrali tę część spotkania różnicą aż 15 punktów (51:36). Podopieczni Wojciecha Kamińskiego robili co chcieli z włocławską defensywą, raz po raz ją ogrywając bez większych problemów.
Świetnie prezentowali się Liam O'Reilly (26 punktów) i Jordan Wright (24). Swoje dorzucili także Griffin, Ford czy Pelczar.
Dla gospodarzy była to dopiero ósma wygrana w tym sezonie ORLEN Basket Ligi.
Trener Wojciech Kamiński podkreśla, że zespół dedykuje zwycięstwo Romanowi Szymańskiemu, który w poprzednim meczu nabawił się poważnej kontuzji (zerwane ścięgno Achillesa).
- Roman to bardzo dobry człowiek, dobry duch całego zespołu. Duży smutek w naszej szatni. Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia - mówi polski trener.
- Dziękuję swoim zawodnikom za walkę i za duże zaangażowanie. Ten sezon nie jest łatwy, dlatego każde zwycięstwo bardzo cieszy, zwłaszcza z tak renomowaną ekipą jak Anwil Włocławek. Na pewno jest powód do radości, ale każdy kto mnie zna, to wie, że jestem trochę malkontentem. W tym meczu powinniśmy zachować nieco więcej zimnej krwi, by nie doprowadzić do takiej nerwowej końcówki, ale taka jest nowoczesna koszykówka - podkreśla Wojciech Kamiński.
Drugi mecz - po powrocie do Lublina - rozegrał Courtney Ramey. Amerykanin w spotkaniu z Anwilem miał 7 punktów (2/9 z gry), 6 asyst i 3 zbiórki.
- To jest proces. Pamiętajmy o tym, że też z jakiegoś powodu został zwolniony przez poprzedni klub. Był poza formą i nie mógł się odnaleźć. Do takich zawodników trzeba mieć nieco więcej cierpliwości. On jest przygotowany, wie, czego od niego wymagamy. On wie, jak wygląda funkcjonowanie całego zespołu. Dobrze ze sobą współpracujemy, rozumiemy się - zaznacza Wojciech Kamiński.
PGE Start Lublin w najbliższy czwartek zagra z Orlen Zastalem Zielona Góra.









































