Liam O’Reilly: W Polsce gram najlepiej

- Uwielbiam grę w ORLEN Basket Lidze. Byłem w wielu miejscach na świecie, ale to właśnie w Polsce mam najlepsze statystyki. Lublin to wyjątkowe miejsce. Okrzyki “MVP” z trybun wiele dla mnie znaczą - mówi Liam O’Reilly, zawodnik PGE Startu Lublin.
Co za występ Liama O’Reilly’ego w meczu z Energą Czarnymi Słupsk! Amerykanin ustanowił nowy rekord punktowy tego sezonu. Koszykarz PGE Startu był nie do zatrzymania - zdobył 38 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty. Trafił 12 z 19 rzutów z gry i wszystkie dziewięć rzutów wolnych. Jego szalone rzuty z dalekiego dystansu były ozdobą tego spotkania, które PGE Start wygrał 101:96.
- Zanotowałem świetny występ, ale najważniejsze jest to, że w końcu wygraliśmy. To jest najistotniejsza informacja tego dnia. Zasłużyliśmy na zwycięstwo - przyznał po meczu.
Kibice PGE Startu pod koniec spotkania zaczęli skandować “MVP”, gdy O’Reilly stawał na linii rzutów wolnych.
- To dużo dla mnie znaczy, gdy słyszę takie okrzyki. Doceniam kibiców, którzy nas wspierają w niełatwym sezonie. Zawsze możemy na nich liczyć, nawet gdy przydarzają nam się słabsze występy - podkreślił.
- Trener Kamiński jest bardzo cierpliwą osobą. Cały czas pracuje, wierzy w potencjał poszczególnych graczy i całego zespołu. Czuję duże wsparcie z jego strony - dodał.
O’Reilly, który był królem strzelców OBL w sezonie 2023/2024, nie ukrywa, że Polska jest dla niego wyjątkowym miejscem. Tu czuje się komfortowo, co ma przełożenie na występy na ligowych parkietach. W obecnych rozgrywkach ze średnią 18,2 punktu na mecz jest trzecim strzelcem OBL.
- Kocham ten kraj! Uwielbiam grę w ORLEN Basket Lidze. Byłem w wielu miejscach na świecie, ale to właśnie w Polsce mam najlepsze statystyki. Lublin to dla mnie wyjątkowe miejsce. Czuję wsparcie ludzi pracujących w klubie, a także kibiców - powiedział O’Reilly.
“Jak pan ocenia występ O’Reilly’ego? Z czego - według pana - wynika fakt, że jemu tak dobrze idzie na polskich parkietach?” - zapytałem trenera Kamińskiego.
- To jest inna wersja Liama niż dwa lata temu. Teraz musi bardziej koncentrować się na organizowaniu gry. Wtedy mógł skupiać się tylko na zdobywaniu punktów, bo grał obok Jabrila Durhama. W dzisiejszym PGE Starcie jego rola jest inna. Uczy się jej, spisuje się coraz lepiej. Jest w nim dusza strzelca, scorera i te dodatkowe zadania mu z pewnością nie pomagają, ale na pewno go rozwijają jako koszykarza. Umiejętność grania na dwóch pozycjach na pewno mu się przyda w przyszłości - odpowiedział.
To było siódme zwycięstwo PGE Startu Lublin w obecnych rozgrywkach ORLEN Basket Ligi.









































