Europuchar: Aris wygrywa po dwóch dogrywkach

Drużyna trenera Igora Milicicia - Aris Saloniki - pokonała po dwóch dogrywkach WKS Śląsk Wrocław 113:107 w Europucharze.
Lepiej w to spotkanie weszli zawodnicy trenera Igora Milicicia, którzy po trafieniach Bryce’a Jonesa i Elijah Mitrou-Longa prowadzili pięcioma punktami. Później Wrocławianie zmniejszali lekko straty m. in. dzięki zagraniom Jareda Colemana-Jonesa i Noaha Kirkwooda. Akcja Jakoba Forestera sprawiała, że po 10 minutach było 19:24. W drugiej kwarcie bardzo aktywny był Danilo Andjusić, natomiast po rzucie Ronniego Harrella różnica wzrosła do 11 punktów. Sytuację WKS Śląska poprawiał Kadre Gray. Następnie do ataku włączyli się także Błażej Czerniewicz oraz Issuf Sanon. Ostatecznie dzięki trafieniu Polaka pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 50:48.
W trzeciej kwarcie nadal trafiał Błażej Czerniewicz, a po rzucie Noaha Kirkwooda różnica wynosiła sześć punktów. Danilo Andjusić zmieniał później sytuację, ale ekipa trenera Ainarsa Bagatskisa ciągle była blisko. Po zagraniu 2+1 Kadre Graya wychodziła na prowadzenie - ostatecznie jednak po rzucie Arnoldasa Kulboki po 30 minutach było 71:72. Kolejna część meczu była bardzo wyrównana, a Wrocławianie znowu potrafili wychodzić na prowadzenie - chociażby po trafieniach Kirkwooda czy Urbaniaka. Na około trzy sekundy przed końcem Bryce Jones doprowadził do remisu. Później swojego rzutu nie trafił Angel Nunez, a to oznaczało dogrywkę!
W dodatkowym czasie gry rywalizacja nadal była bardzo zacięta. WKS Śląsk co prawda miał cztery punkty przewagi po zagraniu Jakuba Urbaniaka, ale Aris szybko wracał do gry. Później wychodził na prowadzenie! Do kolejnego remisu doprowadził jednak rzutem z dystansu Angel Nunez. To oznaczało… drugą dogrywkę! W niej lepiej radził sobie już zespół z Grecji - dobitka Amine Noua dawała rywalom pięć punktów przewagi. Ostatecznie Aris zwyciężył 113:107.









































