1
MKS Dąbrowa Górnicza
10pkt
2
Dziki Warszawa
9pkt
3
King Szczecin
9pkt
4
Zastal Zielona Góra
8pkt
5
Anwil Włocławek
8pkt
6
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
8pkt
7
AMW Arka Gdynia
8pkt
8
Legia Warszawa
8pkt
9
WKS Śląsk Wrocław
8pkt
10
Euvic GTK Gliwice
7pkt
11
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń
7pkt
12
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz
7pkt
13
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
7pkt
14
PGE Start Lublin
6pkt
15
Energa Czarni Słupsk
5pkt
16
Energa Trefl Sopot
5pkt

Bank BPS Basket – Atlas Stal: Koniec dwóch serii

Autor:
Bank BPS Basket – Atlas Stal: Koniec dwóch serii
Przeczytasz w 3 minuty

Basket Kwidzyn wygrywając z Atlasem Stalą 85:78 przerwał dwie serie. Trzech swoich porażek i trzech zwycięstw ostrowian.

Betfan - reklama w newsie

Kwidzyńscy koszykarze od samego początku postawili bardzo twardą obronę, a głównym jej celem miało być powstrzymanie podstawowego gracza drużyny z Ostrowa – Patricka Okafora. Nowy nabytek Basketu, David Dixon świetnie wywiązał się z tego zadania i w całym spotkaniu Nigeryjczyk trafił tylko jeden rzut z gry. Po niespełna dwóch minutach Basket prowadził już 8:0, a zawodnicy Atlasa Stali nie nadążali za szybszymi rywalami. Dzięki temu gospodarze utrzymywali wysokie prowadzenie przez całą pierwszą kwartę, które po dziewięciu minutach wynosiło aż 27:10.

- Przede wszystkim przegraliśmy pierwszą kwartę. Agresywny styl i mocna obrona przeciwnika wybiła nas z rytmu – tłumaczył po meczu trener Atlasa Andrzej Kowalczyk.

Po krótkiej przerwie Ostrowa przyspieszyli w ataku, a na zdobywaniu punktów skupił się głównie najlepszy tego dnia w drużynie gości Carlos Rivera, który po 20 minutach miał ich na swoim koncie 17. Ostrowianie jednak nie kończyli wielu akcji. Przez dobrą defensywę rywala byli zmuszeni do rzutów z trudnych pozycji.

Obraz gry nieco zmienił się po przewie. Koszykarze Atlasa Stali w kolejnych dziesięciu minutach zaczęli wykonywać więcej rzutów, choć ich skuteczność wciąż pozostawiała wiele do życzenia. Do walki próbował zagrzać swoich kolegów rozgrywający i zarazem kapitan Atlasa Stali Krzysztof Szubarga, który najpierw w ostatniej sekundzie akcji trafił trójkę z ósmego metra, a potem nie bał się szybkich, agresywnych wejść pod kosz Basketu, zdobywając w ten sposób dwukrotnie dwa punkty. Po trójce Rivery trafionej daleko zza połowy w ostatniej sekundzie 30 minuty Stal zmniejszyła swoją stratę do ośmiu punktów – 65:57.

Nerwowo zrobiło się w końcówce. Po faulu Okafora Dixon trafił dwa rzuty wolne, a za nieodpowiednie zachowanie Nigeryjczyk został ukarany faulem technicznym. Kolejne dwa punkty z rzutów wolnych zdobył Chris Garner i jego drużyna znów prowadziła ponad dziesięcioma punktami.

Jednak ostrowianie nie rezygnowali z walki o wygraną. Portorykańczyk Roberto Nieves zdobył pięć punktów w dwóch indywidualnych akcjach i przewaga Basketu stopniała do siedmiu punktów. Przez kolejne minuty koszykarze obu zespołów grali bardzo nerwowo i po obu stronach brakowało skuteczności. Na cztery minuty przed końcem spotkania po rzucie Vladana Jocovicia Atlas Stal przegrywał jedynie 73:69. Wtedy faulowany Chris Garner trafił oba rzuty wolne.

Na trzy minuty przed końcem meczu ławka rezerwowych Stali otrzymała przewinienie techniczne. Dwa rzuty wolne trafił Garner, a w kolejnej akcji zdobył dwa punkty. Basket znów prowadził 10 punktami. Ostrowianie rzucili się do szaleńczego ataku, ale ani Szubarga, ani Jovanović nie potrafili trafić z dystansu. W ostatnich minutach goście zaczęli także agresywniej bronić, ale nie byli już w stanie wygrać tego spotkania.

ERREA

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

89 zdjęć3.11.2026

Górnik Zamek Książ Wałbrzych - King Szczecin

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką PGE Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter PGE Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych