Maciej Majcherek: Popović to najlepszy center w OBL

- Szykujemy się na długą i niełatwą serię. Wiemy, że Zastal to bardzo doświadczona drużyna, która wie, jak grać w play-off. Bólu głowy dużego nie mam, bo znamy ten zespół bardzo dobrze - mówi Maciej Majcherek, najlepszy trener rundy zasadniczej w ORLEN Basket Lidze.
King Szczecin to jedna z rewelacji rundy zasadniczej. Podopieczni Macieja Majcherka, debiutanta na ławce trenerskiej w ORLEN Basket Lidze, do samego końca bili się o pierwsze miejsce przed fazą play-off. Na samym finiszu lepszy okazał się zespół Legii Warszawa, który po dogrywce pokonał Kinga 88:84.
- To był typowy mecz play-off - dużo fizycznej walki, momentami wręcz „błotnej” gry pod koszami. Przegraliśmy ten mecz przede wszystkim przez własne błędy. Zrobiliśmy aż 20 strat, a Legia zebrała nam 20 piłek w ataku, zamieniając to na 24 punkty. Do tego nie skończyliśmy kilku kontrataków, co kosztowało nas łatwe punkty - uważa Maciej Majcherek.
- Bardzo cieszymy się z zajęcia drugiego miejsca na koniec rundy zasadniczej. Przed sezonem bralibyśmy taki wynik w ciemno. Robiliśmy swoje, pracując bez zbędnego rozgłosu, podczas gdy media skupiały się na markach takich jak Legia, Anwil czy Śląsk. Ten zespół budował się przez cały sezon, walcząc na każdym treningu na 100%. Mamy bardzo charakternych zawodników - dodaje.
Maciej Majcherek został wybrany - zdaniem innych trenerów pracujących w OBL - najlepszym szkoleniowcem rundy zasadniczej. Zdobył 59 punktów w głosowaniu, wyprzedzając Heiko Rannulę i Andrzeja Urbana.
- Po raz pierwszy prowadziłem zespół od początku do końca. To nowe doświadczenie, z którego cały czas wyciągam naukę. Nagroda dla najlepszego trenera? To fajne wyróżnienie, ale ta nagroda nie będzie nic znaczyła, jeśli odpadniemy już w ćwierćfinale - zaznacza Maciej Majcherek.
- Nowa umowa? Jeszcze spokojnie, żadnych rozmów nie było - uśmiecha się trener Kinga.
W pierwszej piątce rundy zasadniczej znalazł się Nemanja Popović. To spore wyróżnienie dla Serba.
- Popović jest obecnie najlepszym zawodnikiem na pozycji numer pięć w lidze - uważa Majcherek.
Szczecinianie w pierwszej rundzie play-off ORLEN Basket Ligi zmierzą się z Orlen Zastalem Zielona Góra. Te zespoły trzykrotnie mierzyły się ze sobą w ostatnich miesiącach - bilans 2-1 dla Kinga (Orlen Zastal wygrał w Pekao S.A. Pucharze Polski). Pikanterii dodaje fakt, że trenerem Zielonogórzan jest Arkadiusz Miłoszewski, który ostatnie lata spędził na ławce Kinga Szczecin. Panowie Majcherek i Miłoszewski doskonale się znają.
- Szykujemy się na długą i niełatwą serię. Mierzyliśmy się już z nimi trzy razy i za każdym razem były to trudne mecze. Wiemy, że Zastal to bardzo doświadczona drużyna, która wie, jak grać w play-off. Bólu głowy dużego nie mam, bo znamy ten zespół bardzo dobrze. Na pewno musimy zwrócić uwagę na grę pick&roll z udziałem Mazurczaka i Garrisona, bo na tym w większości jest oparty atak Zastalu - zauważa Majcherek.
Nie wiadomo, czy w tej serii zagra Przemysław Żołnierewicz, który cały czas zmaga się z urazem w okolicach kości łonowej.
- Walczymy z czasem - komentuje trener Kinga.








































