Górnik Zamek Książ pod ścianą - Garcia znów wypadł!

- Nasza sytuacja jest bardzo trudna, ale to nie koniec sezonu. Walczymy o zwycięstwo w każdym meczu. Nie poddamy się - mówi Andrzej Adamek. Górnik Zamek Książ zagra w Toruniu w mocno osłabionym składzie.
Ten sezon dla Górnika Zamek Książ Wałbrzych jest naznaczony kontuzjami. Trudno sobie przypomnieć mecz, w którym Andrzej Adamek miał do dyspozycji pełen zestaw zawodników. Polski szkoleniowiec musi sobie radzić w trudnych warunkach, często mając 2-3 graczy poza składem.
Polski szkoleniowiec wie, że sytuacja kadrowa jest trudna, także w tabeli, ale nie poddaje się. Liczy, że jego drużyna wygra mecze w ostatnich trzech kolejkach i przystąpi do grania w fazie play-in. Rywalem Górnika Zamek Książ będą: Arriva Lotto Twarde Pierniki (w), Energa Czarni (d) i Tasomix Rosiek Stal (w).
- Nasza sytuacja jest bardzo trudna, ale to nie koniec sezonu. Walczymy o zwycięstwo w każdym meczu. Nie poddamy się - mówi nam Andrzej Adamek.
Z naszych informacji wynika, że Wałbrzyszanie w piątkowym spotkaniu zagrają bez czterech zawodników: dwóch Polaków i dwóch obcokrajowców.
Nie będzie: Macieja Puchalskiego, Kacpra Marchewki, Barreta Bensona i Marca Garcii. Ten ostatni nabawił się kontuzji stawu skokowego (naderwane więzadło) w przegranym meczu z PGE Startem.
- Straciliśmy Marca na kilka tygodni. Możliwe, że w tym sezonie już nie zagra. Kacper zderzył się z Ponsarem. Ma potężnego krwiaka w mięśniu czworogłowym. Maciej uszkodził nadgarstek, a Barreta nie ma z nami już od dłuższego czasu - przyznaje Andrzej Adamek.
Do gry wrócili Avery Anderson i Ryan Taylor, ale jak mówi trener Adamek, trudno oczekiwać od nich wysokiej formy po dłuższej przerwie w treningach.
Górnik Zamek Książ - po porażce z PGE Startem - jest pod ścianą w kontekście rywalizacji w play-in. Wałbrzyszanie z bilansem 14:13 zajmują 11. miejsce w ORLEN Basket Lidze. Muszą wygrać w Toruniu, jeśli marzą o grze w fazie post-season.









































