Mecz na szczycie dla Kinga!

W meczu na szczycie tabeli ORLEN Basket Ligi King Szczecin pokonał we własnej hali WKS Śląsk Wrocław 90:81!
Trochę lepiej w to spotkanie weszli goście, którzy mogli liczyć w początkowej fazie na Stefana Djordjevicia. Szczecinian w grze utrzymywali jednak Anthony Roberts wraz z Tomaszem Gielo. Przemysław Żołnierewicz dawał po chwili przewagę gospodarzom. Ostatecznie jednak dzięki kolejnym zagraniom Ajdina Penavy po 10 minutach było 19:20. W drugiej kwarcie King uciekał na sześć punktów po akcjach Żołnierewicza i Popovicia. Później ta różnica wzrosła dzięki trójce Gielo. Teraz zespół z Wrocławia nie był w stanie dotrzymać kroku przeciwnikom, którzy świetnie radzili sobie w ataku. Po rzucie wolnym Gielo różnica wynosiła nawet 12 punktów. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 51:41.
Po przerwie rzuty z dystansu trafiali Błażej Kulikowski oraz Noah Kirkwood, a zespół trenera Ainarsa Bagatskisa dość szybko doprowadził do remisu. Po chwili Ajdin Penava dawał już prowadzenie! Ciągle bardzo aktywni z drugiej strony byli Przemysław Żołnierewicz oraz Jeremy Roach. Dzięki trafieniu Mateusza Kostrzewskiego po 30 minutach było 72:69. W czwartej kwarcie drużyna trenera Macieja Majcherka znowu była lepsza o siedem punktów po rzutach wolnych Tomasza Gielo. Teraz Wrocławianie znowu mieli problem, aby wrócić do gry. Po kolejnej akcji Nemanji Popovicia przewaga wzrosła nawet do 11 punktów. Ostatecznie King zwyciężył 90:81.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Przemysław Żołnierewicz z 25 punktami i 3 zbiórkami. Noah Kirkwood zdobył dla gości 18 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty.









































