WKS Śląsk czy AMW Arka? Decydujący mecz!

W ćwierćfinale play-off ORLEN Basket Ligi WKS Śląsk - AMW Arka mamy remis 2-2! To oznacza, że o ostatnim miejscu w półfinale zadecyduje mecz nr 5 we Wrocławiu. Początek spotkania w sobotę o godz. 19:00. Transmisja w Polsat Sport 3.
To zdecydowanie najbardziej wyrównana seria ćwierćfinałowa w play-off ORLEN Basket Ligi! Już o wyniku pierwszego spotkania decydowała dogrywka, ale po starciach we Wrocławiu to WKS Śląsk był górą - 2-0. W Gdyni sytuacja się odwróciła. W meczu nr 4 znowu kibice zobaczyli dogrywkę, ale po rzucie Milana Barbitcha to AMW Arka była lepsza. Ostatecznie - po czterech spotkaniach nadal nie znamy zwycięzcy tej rywalizacji! O ostatnim miejscu w półfinale zadecyduje więc piąty mecz w Hali Orbita.
Największe zaskoczenie w tej serii? Z pewnością postawa Luke’a Barretta, który radzi sobie rewelacyjnie - jest kluczowym zawodnikiem AMW Arki. W czterech meczach play-off zdobywał średnio 18,8 punktu, 4,8 zbiórki i 2 asysty.
- Na początku sezonu popełniał dziecinne błędy, które eliminowały go z gry. To zawodnik utalentowany w ataku. Teraz ma pewność, doszło doświadczenie. Dajemy mu piłkę, minuty i pewność. I robi robotę - mówił o postawie Luke’a Barretta trener AMW Arki Mantas Cesnauskis.
Z drugiej strony sprawy w swoje ręce w WKS Śląsku stara się brać Jakub Nizioł, pokazujący swoją wszechstronność - w tej serii notuje średnio 16,3 punktu, 5,3 zbiórki oraz 4,8 asysty. W ważnych momentach nie boi się odpowiedzialności.
- Gratulacje dla zespołu z Gdyni. Wyszli z nożem na gardle. Zbudowaliśmy sobie przewagę, ale ją roztrwoniliśmy, takie są play-offy. Jest 2-2, wracamy do Wrocławia. Jesteśmy pewni, że ten piąty mecz dostarczy emocji, tak jak cała ta seria - powiedział po meczu nr 4 Jakub Nizioł.
Początek decydującego spotkania WKS Śląsk Wrocław - AMW Arka Gdynia w sobotę o godz. 19:00. Transmisja w Polsat Sport 3.
- Myślę, że regeneracja przed piątym meczem to jest najbardziej istotna rzecz. Obie drużyny znają się już jak łyse konie. W piątym meczu będzie decydowała dyspozycja dnia. Mamy nadzieję, że nasza skuteczność będzie zdecydowanie lepsza niż w meczu nr 4. Ważne, żebyśmy zaprezentowali się na miarę własnych oczekiwań. Miejmy nadzieję, że będziemy się cieszyć z awansu do półfinału - mówi Kamil Łączyński.

































