WKS Śląsk lepszy od Dzików, awansuje do półfinału

Działo się w Arenie Sosnowiec! Ostatecznie WKS Śląsk Wrocław pokonał Dziki Warszawa 91:86 i tym samym awansował do półfinału Pekao S.A. Pucharu Polski.
Zespół trenera Ainarsa Bagatskisa wszedł w to spotkanie z większą energią, a dobrze radził sobie Jakub Nizioł - po jego rzutach wolnych miał sześć punktów przewagi. Aktywny był też Jakub Urbaniak, dzięki niemu WKS Śląsk utrzymywał wysokie prowadzenie. Ekipa z Warszawy nie zamierzała się poddawać, a po trójkach Tahlika Chaveza zbliżyła się na zaledwie trzy punkty. Efektownie zaczął grać też Ody Oguama. Po 10 minutach było tylko 25:24. W drugiej kwarcie Wrocławianie zanotowali świetną serię 13:0, w trakcie której ważnymi zawodnikami byli Jared Coleman-Jones oraz Stefan Djordjević. Po efektownym wsadzie tego pierwszego różnica wzrosła do 18 punktów. Dziki zareagowały na to jednak dziewięcioma punktami z rzędu, co było możliwe dzięki świetnej formie Landriusa Hortona. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 50:37.
Po przerwie kolejne zagrania Darnella Edge’a i Bena Vander Plasa zbliżyły zespół trenera Marco Legovicha na zaledwie siedem punktów. Rywale co prawda ciągle byli na prowadzeniu, ale teraz mecz był już zdecydowanie bardziej wyrównany. Dzięki zagraniu 2+1 Tahlika Chaveza Dziki przegrywały tylko pięcioma punktami. Sytuację znowu lekko zmieniali Angel Nunez i Jakub Nizioł. Po ich akcjach po 30 minutach było 71:61. Czwarta kwarta to kolejny moment, w którym zespół ze stolicy starał się odrabiać straty. Po kolejnej trójce Edge’a zbliżył się na sześć punktów. Po chwili przegrywał już tylko trzema punktami, co oznaczało emocje w końcówce. W kluczowych momentach nie zawiedli Jakub Urbaniak i Stefan Djordjević. Ostatecznie WKS Śląsk zwyciężył 91:86.
Najlepszym zawodnikiem WKS Śląska był Stefan Djordjević z 21 punktami i 4 zbiórkami. Darnell Edge zdobył dla Dzików 22 punkty i 4 asysty.









































