Osłabiony MKS wygrywa w Słupsku, świetny Musiał!

MKS Dąbrowa Górnicza przystąpił do sobotniego meczu ORLEN Basket Ligi osłabiony, ale ostatecznie m. in. dzięki świetnej postawie Jakuba Musiała pokonał Energa Czarnych Słupsk 102:88.
Mimo znacznych osłabień w składzie, Dąbrowianie świetnie weszli w to spotkanie - po trafieniach Martina Peterki i Aleksandra Załuckiego mieli osiem punktów przewagi. Później do ataku włączył się też Jakub Wojdała, a różnica rosła do 12 punktów. Po następnej trójce - tym razem w wykonaniu Jakuba Musiała - wynosiła ona 16 punktów. Słupszczanie wracali do gry, w czym pomagali Aigars Skele i Donovan Ivory. Po 10 minutach było 15:25. Trójki Jordena Duffy na początku drugiej kwarty zbliżyły Energa Czarnych na zaledwie trzy punkty. MKS długo utrzymywał prowadzenie, ale w końcu Dominik Wilczek doprowadził do remisu. Szybko trafieniami z dystansu zareagował na to Załucki. Ostatecznie po rzutach wolnych EJ Montgomery’ego pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 37:44.
Po przerwie aktywny był Jakub Musiał, a zespół trenera Artura Gronka utrzymywał się na prowadzeniu. Trójkami reagował na to Jorden Duffy. Adrian Bogucki oraz Martin Peterka sprawiali jednak, że przyjezdni nadal mieli przewagę. Po trafieniach Justina Graya wynosiła ona 11 punktów. Po 30 minutach było 66:75. W czwartej kwarcie nadal rzucali Musiał oraz Grey, więc goście byli już lepsi o 16 punktów. Kolejne zagrania Cartera i Duffy’ego nie wystarczały, aby drużyna trenera Robertsa Stelmahersa wróciła do gry. Ostatecznie MKS zwyciężył 102:88.
Po 22 punkty dla gości zdobyli Jakub Musiał i Martin Peterka. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Jorden Duffy z 25 punktami i 7 asystami.









































