1
MKS Dąbrowa Górnicza
6pkt
2
Anwil Włocławek
5pkt
3
Legia Warszawa
5pkt
4
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
5pkt
5
Zastal Zielona Góra
5pkt
6
Dziki Warszawa
5pkt
7
King Szczecin
5pkt
8
AMW Arka Gdynia
5pkt
9
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń
4pkt
10
Euvic GTK Gliwice
4pkt
11
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz
4pkt
12
PGE Start Lublin
4pkt
13
WKS Śląsk Wrocław
4pkt
14
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
3pkt
15
Energa Trefl Sopot
3pkt
16
Energa Czarni Słupsk
2pkt

Brett Winkelman: Duży sukces

Autor:
Brett Winkelman: Duży sukces
Przeczytasz w 4 minuty

- Zakończenie rozgrywek w Polsce na drugim miejscu i zdobycie srebrnego medalu to dla nas wielki sukces – mówi Brett Winkelman, skrzydłowy Anwilu Włocławek.

Betfan - reklama w newsie

Jacek Seklecki: Drugie miejsce na koniec sezonu jest dla was sukcesem?

Brett Winkelman: Zdecydowanie tak. Zakończenie rozgrywek w Polsce na drugim miejscu i zdobycie srebrnego medalu to dla nas wielki sukces. Trzeba pamiętać o tym, że przed nami był zespół, który w tym sezonie był piekielnie mocny, doszedł do najlepszej ósemki Euroligi, a w lidze kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa. My mieliśmy bardzo udany sezon zasadniczy. Unikaliśmy przypadkowych porażek i skończyliśmy go na drugim miejscu. Doszliśmy do finału i bardzo chcieliśmy wygrać, ale nie udało się. Mimo wszystko ze srebrnego medalu i tak jesteśmy bardzo zadowoleni.

To pierwszy medal w pana karierze.

-Tak, srebro z Anwilem to pierwszy taki laur w mojej profesjonalnej karierze, dlatego znaczy dla mnie na prawdę wiele. Wcześniej udało mi się wygrać ligę podczas gry na uniwersytecie, za co wraz z kolegami otrzymaliśmy mistrzowskie pierścienie. Ten sezon jest moim pierwszym zawodowym, więc wywalczenie srebrnego medalu to wielki honor i niesamowite uczucie.

Przegraliście z Asseco Prokomem 0:4. Przebieg wszystkich meczów w cale nie odzwierciedla jednak tego wyniku. Zgodzi się pan z tym?

-Tak i w sumie każdy to powtarza. Cały finał, czyli cztery mecze przegraliśmy łącznie 18 punktami, więc to naprawdę nie jest wiele. Każde spotkanie było bardzo wyrównane i wszyscy, który oglądali te mecze wiedzą, że byliśmy w stanie wygrać co najmniej dwa z nich. W kilku spotkaniach prowadziliśmy nawet w samej końcówce, co pokazuje, że byliśmy zdecydowanie trudniejszym przeciwnikiem dla Asseco Prokomu, aniżeli pokazuje to wynik całego finału.

Co więc było przyczyną tego, że w żadnym ze spotkań nie udało wam się wygrać?

- Na pewno złożyło się na to wiele aspektów. Niektórzy podkreślają, że była to długość ławki rezerwowych, ale ja bym się z tym nie zgodził. My również mieliśmy wielu wyrównanych zawodników, którzy świetnie uzupełniali się na parkiecie. Nawet gdy kontuzji doznał Mujo Tuljković to i tak mieliśmy dziewięciu wartościowych koszykarzy, którzy ciągle byli w grze. Asseco Prokom miał po prostu po swojej stronie kilku świetnych zawodników, którzy momentami byli nie do powstrzymania i robili dla gdynian całą grę.

Sezon już się zakończył. Jak będzie pan wspominał te miesiące we Włocławku?

- Zdecydowanie na plus. Właściwie nie było jakiś elementów, na które mógłbym narzekać. Świetnie rozumiałem się z wszystkimi koszykarzami, gdyż naprawdę tworzyliśmy niezłą paczkę. Tak samo było z relacjami z trenerami i wszystkimi pracownikami klubu, no i kibice, którzy robili niezłą robotę na meczach. Spotkałem tutaj naprawdę wielu fajnych ludzi.

Na swoim blogu napisał pan, że kibice robili co mogli, aby wam pomóc i bez wątpienia może o nich powiedzieć, jako o najlepszych w Polsce.

- Bo tak właśnie było i tak uważam. Co mecz jeździli za nami na spotkania wyjazdowe, wspierali nas w ogromnej liczbie we własnej hali, w której tworzyli niezapomnianą atmosferę. Dziękuję im za wsparcie podczas całego sezonu.

Co pan powie o swojej grze w Anwilu?

- Jestem usatysfakcjonowany moją grą w Polsce. Przejechałem do Włocławka w trakcie sezonu, aby pomóc temu zespołowi zająć czołowe miejsce w kraju. Myślę, że z tego zadania wywiązałem się jak należy. Oczywiście zawsze możesz spojrzeć wstecz i znaleźć rzeczy, które można było zrobić inaczej, poprawić i wtedy może coś byłoby lepiej. Niemniej jednak ogólnie pomogłem drużynie, osiągnęliśmy sukces w postaci srebrnego medalu, dlatego jestem zadowolony z mojej gry.

Chciałby pan zostać w Anwilu na następny sezon?

- W tej chwili za wcześnie, aby o tym rozmawiać. Muszę rozważyć wszystkie możliwości, przedyskutować ewentualne decyzje z moją rodziną, gdyż jej zdanie przy wyborze miejsce, w którym będę grał jest dla mnie bardzo ważne. Muszę porozmawiać także z władzami Anwilu o możliwości gry w przyszłym roku we Włocławku. Co by się nie wydarzyło, to muszę podkreślić, że grę w Anwilu będę wspominał bardzo dobrze. Byłem tutaj bardzo szczęśliwy i to na pewno będzie po stronie plusów dla gry w tym klubie.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

12 zdjęć13.10.2026

Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką PGE Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter PGE Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych