Finał, mecz 3: Legia wychodzi na prowadzenie!

Legia Warszawa wygrała na wyjeździe z Orlen Zastalem Zielona Góra 79:63 i dzięki temu prowadzi 2-1 w finale ORLEN Basket Ligi! Mecz nr 4 już w poniedziałek o godz. 20:15 w hali CRS.
Goście dobrze weszli w to spotkanie i po akcjach Shane’a Huntera oraz DJ Brewtona mieli już 10 punktów przewagi! Zielonogórzanie mieli spore problemy, aby złapać odpowiedni rytm w ofensywie. Maksymilian Wilczek i Michał Kolenda utrzymywali Legię na pewnym prowadzeniu. Świetna obrona gości sprawiała, że po 10 minutach było 7:18. W drugiej kwarcie dzięki trójce Kolendy przyjezdni byli już lepsi o 13 punktów. Patrick Cartier dwoił się i troił, ale jego akcje tylko minimalnie zmniejszały straty. Ponsar i Brewton cały czas sprawiali, że to obrońcy tytułu mieli sporą przewagę. Dopiero trójki Jakuba Szumerta oraz Jayvona Maughmera lekko poprawiały sytuację Orlen Zastalu. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 30:39.
Po przerwie niewiele się zmieniało - zespół trenera Heiko Rannuli miał 14 punktów przewagi po rzutach wolnych DJ Brewtona. Teraz Zielonogórzanie znowu nie potrafili wrócić do lepszej ofensywy. Dlatego po trójce Ojarsa Silinsa i rzutach wolnych Race’a Thompsona różnica wzrosła do 17 punktów. Po 30 minutach było ostatecznie 47:61. Czwartą kwartę ekipa trenera Arkadiusza Miłoszewskiego rozpoczęła od małej serii 6:0 w wykonaniu Chavaughna Lewisa. Carl Ponsar i Andrzej Pluta nie chcieli już pozwolić na nic więcej! Kolejnego efektywnego zrywu gospodarzy nie było. Legia zwyciężyła 79:63 i dzięki temu prowadzi 2-1 w serii finałowej ORLEN Basket Ligi.
Najlepszym zawodnikiem gości był Carl Ponsar z 22 punktami, 13 zbiórkami i 3 asystami. Chavaughn Lewis zdobył dla gospodarzy 14 punktów i 4 zbiórki.

































