Dziki - Energa Trefl (4): Półfinał dla ekipy z Warszawy!

Co za historia! Dziki Warszawa robiły niesamowite rzeczy w drugiej połowie, pokonały Energa Trefl Sopot 88:73, wygrały serię play-off 3-1 i zagrają w półfinale ORLEN Basket Ligi!
Przyjezdni bardzo dobrze weszli w to spotkanie - dzięki zagraniom Kaspra Suurorga i Granta Sherfielda mieli pięć punktów przewagi. Po późniejszej trójce Jakuba Schenka różnica urosła do dziewięciu punktów! To nie był koniec! Sopocianie maksymalnie prowadzili nawet 15 punktami po zagraniu Szymona Nowickiego. Dziki nie potrafiły w tym momencie wrócić do gry, chociaż trójki trafiał Krzysztof Kempa. Po 10 minutach było 22:32. W drugiej kwarcie Energa Trefl cały czas utrzymywał dobrą dyspozycję w rzutach z dystansu i pewnie prowadził. Po wsadzie Szymona Zapały uciekali na 17 punktów. Pojedyncze akcje Bena Vander Plasa i Łukasza Frąckiewicza nie do końca zmieniały sytuację. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 40:53 po akcji 2+1 Sherfielda.
Po przerwie zespół trenera Marco Legovicha ponownie walczył o lepszy wynik. Po kontrze wykończonej przez Łukasza Frąckiewicza zbliżał się na osiem punktów. Teraz przyjezdni zatrzymali się w ofensywie. Ekipa z Warszawy dobrze to wykorzystała, po kontrze Landriusa Hortona zbliżyła się na zaledwie punkt. Po chwili ten sam zawodnik dawał już prowadzenie! Ostatecznie po 30 minutach był remis - po 64. W czwartej kwarcie po trudnym trafieniu z dystansu Grzegorza Kamińskiego gospodarze uciekali na sześć punktów. To ataku włączył się też Tahlik Chavez, który szybko podwajał tę różnicę! Drużyna trenera Mikko Larkasa zupełnie nie potrafiła odnaleźć rytmu. Ekipa ze stolicy z kolei się niesamowicie rozkręcała! Ostatecznie Dziki wygrały 88:73 i awansowały do półfinału ORLEN Basket Ligi.
Najlepszym strzelcem gospodarzy był Ben Vander Plas z 14 punktami i 6 zbiórkami. Grant Sherfield rzucił dla gości 15 punktów.
- Gratulacje dla Dzików, byli lepszą drużyną. To smutne kończyć sezon po takim meczu. W pierwszej połowie graliśmy świetnie, a w drugiej nie. Chciałbym podziękować wszystkim z Trefla Sopot - to był trudny, ale godny zapamiętania sezon. Mieliśmy swoje wzloty i upadki, z jakiegoś powodu nie graliśmy dobrze w play-off. Dziki to jednak świetny zespół, nie ma w tym żadnego wstydu. Jestem rozczarowany - powiedział trener Energa Trefla Mikko Larkas.
- Zespół z Sopotu sprawił, że ta seria była świetna. Każde spotkanie było inne niż poprzednie. Nie było nudno, przez dużą liczbę zmian na prowadzeniu. Jestem dumny z drużyny. Czuliśmy już trochę presji, bo to był przecież mecz, który mógł nam dać półfinał. Po przerwie zawodnicy wyszli na parkiet z innym poziomem uwagi, skupienia, zespołowości. Niesamowity wieczór, awansowaliśmy do półfinału! Po tak długim sezonie nadal w nas jest ogień. Następnym naszym krokiem jest rzucenie wyzwania mistrzom. Będziemy gotowi! - powiedział trener Dzików Marco Legovich.

































