Andrzej Urban: Wszystko na jedną kartę

- Zwycięstwo ze Śląskiem jest dużym osiągnięciem. Niektórzy zawodnicy zagrali spore minuty. Rzuciliśmy wszystko na jedną kartę. Gdybyśmy przegrali po tak heroicznej walce trudno byłoby nam się podnieść mentalnie - mówi Andrzej Urban, trener Tasomix Rosiek Stali Ostrów Wielkopolski.
Zaskakująca porażka WKS Śląska Wrocław na własnym parkiecie z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski 73:77. Gospodarzom nie udało się zatrzymać liderów ostrowskiego zespołu w postaci Trentona Gibsona, Mareksa Mejerisa i Quana Jacksona (każdy z nich zagrał powyżej 30 minut). Świetne zawody rozegrał też Daniel Gołębiowski, który wrócił do Wrocławia po kilkumiesięcznej przerwie.
- Po dwóch porażkach z rzędu bardzo potrzebowaliśmy zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że na terenie obecnego lidera tabeli - pod względem liczby porażek - czeka nas bardzo trudne zadanie, by podjąć równorzędną walkę z tak mocnym zespołem - mówi Andrzej Urban, trener Tasomix Rosiek Stali Ostrów Wielkopolski.
Planem Ostrowian na ten mecz było wypchnięcie wrocławskiego zespołu ze strefy podkoszowej. To się udało, bo gospodarze oddali aż 42 rzuty z dystansu (trafili 11 trójek - 26-procentowa skuteczność).
- Mieliśmy gotowy plan na ten mecz w postaci zagęszczenia strefy podkoszowej, do tego obrona strefowa, która pozwoliła nam nieco oszczędzić energię i faule. Wiedzieliśmy, że trzeba trochę zaryzykować, bo zespół z Wrocławia nie ma zbyt wielu wybitnych strzelców z dystansu - podkreśla Urban.
Po przerwie obraz gry WKS Śląska się zmienił - i to znacząco. Była agresywna obrona, wymuszenie strat i lepsza egzekucja w ataku. Gospodarze doprowadzili nawet do wyrównania, ale w kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowali Ostrowianie, którzy odnieśli 15. zwycięstwo w tym sezonie. To była zasłużona wygrana zespołu prowadzonego przez Andrzeja Urbana. Tasomix Rosiek Stal w tym meczu była na prowadzeniu przez ponad 34 minuty.
- Graliśmy dobrą koszykówkę przez większą część spotkania. W drugiej połowie trochę nam zabrakło sił. Był plan, by grać nieco szerszą rotacją, ale warunki meczowe nieco zmieniły naszą optykę. Niektórzy zawodnicy grali bardzo duże minuty. Rzuciliśmy wszystko na jedną kartę. W kryzysowych momentach zagraliśmy wyrachowaną koszykówkę. Gdybyśmy przegrali po tak heroicznej walce trudno byłoby się podnieść mentalnie - uważa Andrzej Urban.
W piątkowym spotkaniu z powodu kontuzji nie zagrał Michał Pluta. Koszykarz w poniedziałek przejdzie szczegółowe badania.
Ostrowianie - mimo dużych problemów organizacyjnych - znakomicie prezentują się w tym sezonie na parkietach ORLEN Basket Ligi.
- Nie spodziewaliśmy się tego, że na tym etapie rozgrywek będziemy mieli bilans 15:12. Jesteśmy cały czas w grze o play-off - cieszy się trener Tasomix Rosiek Stali Ostrów Wielkopolski.









































