Legia - Dziki (2): Emocje w Warszawie! Mistrzowie po raz drugi

Działo się w meczu nr 2 półfinału ORLEN Basket Ligi w Warszawie! Ostatecznie po emocjonującej końcówce Legia pokonała Dziki 78:76 i prowadzi już 2-0 w serii. Mecz nr 3 w hali Koło w poniedziałek o godz. 20:15.
Spotkanie od początku było zacięte - z jednej strony ważnym graczem był Andrzej Pluta, ale z drugiej świetnie radził sobie Ody Oguama. Po kolejnej akcji reprezentanta Polski różnica wynosiła jednak sześć punktów! Straty ponownie zmniejszał Oguama, a swoje dokładał Tahlik Chavez. Po 10 minutach było 21:17. W drugiej kwarcie do następnego remisu doprowadzili Darnell Edge oraz Landrius Horton. Krzysztof Kempa po chwili dawał przewagę Dzikom! Przewagę dla gospodarzy odzyskał później DJ Brewton. Teraz znowu to mistrzowie przejęli kontrolę nad meczem. Ostatecznie dzięki kontrze Carla Ponsara pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 36:31.
Po przerwie zespół trenera Marco Legovicha nadal był w grze, w czym mocno pomagali zarówno Krzysztof Kempa, jak i Landrius Horton. Po zagraniu Grzegorza Kamińskiego przegrywał tylko dwoma punktami. Skrzydłowy doprowadził później do remisu! Andrzej Pluta i DJ Brewton brali ponownie sprawy w swoje ręce. Ostatecznie jednak po trójce Kamińskiego po 30 minutach było tylko 53:52! W czwartej kwarcie Polak nadal trafiał z dystansu i doprowadzał do wyrównania. Horton wyprowadzał gości na prowadzenie! Znowu niesamowicie odpowiadał na to m. in. Pluta. To zapewniało emocje do samego końca! Na minutę przed końcem po akcji 2+1 Edge’a to goście byli minimalnie lepsi. Po chwili zareagował na to w szybkim ataku Brewton. Ostatnie akcje Dzików nie były już udane. Ostatecznie Legia wygrała 78:76 i prowadzi już 2-0 w półfinale ORLEN Basket Ligi!
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Andrzej Pluta z 26 punktami, 5 zbiórkami i 3 asystami. Po 17 punktów dla gości rzucili Landrius Horton oraz Grzegorz Kamiński.
- Niesamowity mecz. Jestem dumny z tej grupy facetów. Dwa dni temu mówiłem, że jesteśmy gotowi do rywalizacji, byłem tego pewny. Byliśmy ciągle blisko. Będziemy gotowi na mecz nr 3, bo chcemy grać dalej w tej serii. Poziom rywalizacji staje się coraz wyższy. Może nie jest spektakularnie, ale robi się “brudno” w pozytywnym sensie. Tego można spodziewać się po play-offach. Musimy zareagować i wygrać na Kole, to nasz cel - powiedział trener Dzików Marco Legovich.
- Bardzo fizyczny mecz. Dziki naprawdę dobrze grały i się postawiły. Switchowanie w defensywie było dla nas trudne, nie graliśmy przeciwko temu mądrze. To są play-offy, taka atmosfera może czasami zranić. Nie potrafiliśmy trafić wolnych w ważnych momentach, kiedy mogliśmy zrobić serię, powiększyć przewagę. Dziki szybko odpowiadały. Jeśli chcesz wygrać coś więcej, musisz wygrywać takiego typu mecze. Trzeba znaleźć sposób, szczególnie w defensywie - powiedział trener Legii Heiko Rannula.

































