Emocje w Toruniu, Dziki lepsze!

Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń rewelacyjnie goniły w czwartej kwarcie, ale ostatecznie po wielkich emocjach Dziki Warszawa wygrały 83:82 w ramach 26. kolejki ORLEN Basket Ligi.
Spotkanie na początku było nerwowe dla obu stron, co przeniosło się na niższą skuteczność. Dopiero po późniejszej trójce Bena Vander Plasa goście uciekali na pięć punktów. Sytuację zmieniali później Adam Brenk i Aljaz Kunc - szybko był remis! Końcówka tej części meczu należało do Dzików. Ostatecznie dzięki zagraniu Ody’ego Oguamy po 10 minutach było 14:20. Tahlik Chavez na początku drugiej kwarty sprawił, że zespół z Warszawy uciekał aż na 11 punktów. Arriva Lotto Twarde Pierniki zareagowały serią 7:0 i po rzutach Arika Smitha wracały do gry! Później nie do zatrzymania był jednak Landrius Horton - m. in. dzięki jego rzutom wolnym goście prowadzili 12 punktami. Wynik na 31:41 po pierwszej połowie ustalił Isaiah Cousins.
Zaraz po przerwie drużyna trenera Marco Legovicha powiększała przewagę, bo trójki trafiali Darnell Edge oraz Landrius Horton. Odpowiedzi Aljaza Kunca nie do końca pozwalały gospodarzom na powrót do gry. Co prawda po trójce Mateusza Szlachetki zbliżali się jeszcze na osiem punktów, ale na więcej rywale nie chcieli pozwolić. Ostatecznie po 30 minutach było 52:62. W czwartej kwarcie zespół trenera Srdjana Suboticia nadal walczył! Dzięki trafieniom z dystansu Damiana Kuliga przegrywał już tylko czterema punktami. Po chwili Isaiah Cousins doprowadził do wyrównania, a Arik Smith dawał prowadzenie! Następnie trójkami do gry wracali Horton i Chavez. Na około 45 sekund przed końcem Oguama dawał gościom przewagę. Końcówka była niezwykle emocjonująca! Bohaterem mógł zostać Smith, ale jego rzut z połowy boiska tylko otarł się o obręcz. Dziki zwyciężyły 83:82!
Najlepszym strzelcem gości był Landrius Horton z 21 punktami, 7 zbiórkami i 3 asystami. Aljaz Kunc zdobył dla gospodarzy 23 punkty i 3 zbiórki.









































