Nikodem Czoska cichym bohaterem Tasomix Rosiek Stali

- Wiem, że mam być gotowy do zmiany w każdym momencie, gdy gramy switch-defence. Świetnie czuję się w grze w obronie. To mnie napędza. Wiem, że w ten sposób mogę pomóc drużynie. To jest dla mnie najważniejsze - mówi Nikodem Czoska, gracz Tasomix Rosiek Stali Ostrów Wielkopolski.
Na 188 sekund przed końcem meczu - przy wyniku 77:74 dla Miasta Szkła - trener Andrzej Urban odważnie postawił na Nikodema Czoskę, który zastąpił Eftona Reida. “Dlaczego zdecydował się pan na taką zmianę?” - pytamy trenera Tasomix Rosiek Stali.
- To była kwestia defensywy. Poszliśmy w switch-defence, a Nikodem jest dobry do tego typu grania - mówi.
Czoska po chwili zabrał piłkę Hamiltonowi (później Amerykanin popełnił błąd 3 sekund).
- Trener nie zaskoczył mnie swoją decyzją, bo wiem, że mam być gotowy do zmiany w każdym momencie, gdy gramy tego typu rodzaj obrony. Świetnie czuję się w grze w obronie. To mnie napędza. Wiem, że w ten sposób mogę pomóc drużynie. To jest dla mnie najważniejsze - przyznaje Nikodem Czoska.
Trener Tasomix Rosiek Stali komplementuje występ 23-letniego Polaka, który dostał swoje minuty pod nieobecność kontuzjowanego DJ Lastera.
- Szacunek dla niego, że w ważnych momentach zachował spokój i mądrość. Dał świetną energię w obronie. Można go nazwać “cichym bohaterem” - dodaje Andrzej Urban.
Czoska na parkiecie spędził tylko 6 minut, a drużyna z nim na parkiecie była aż “+18” (najwyższy wskaźnik w ostrowskim zespole).
- Dopiero się rozkręcam - uśmiecha się 23-letni Polak.
Nikodem Czoska - obok Michała Pluty - dostał “kolejne koszykarskie życie” u Andrzeja Urbana. Obaj nie mieli za wielu opcji w letnim off-season. Praca pod wodzą polskiego trenera i jego asystentów sprawiła, że są ważnymi elementami w układance ostrowskiego zespołu, który sięgnął już po 14 wygraną w tym sezonie.









































