1
Legia Warszawa
0pkt
2
PGE Start Lublin
0pkt
3
Anwil Włocławek
0pkt
4
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń
0pkt
5
WKS Śląsk Wrocław
0pkt
6
Energa Trefl Sopot
0pkt
7
AMW Arka Gdynia
0pkt
8
Zastal Zielona Góra
0pkt
9
King Szczecin
0pkt
10
MKS Dąbrowa Górnicza
0pkt
11
GTK Gliwice
0pkt
12
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz
0pkt
13
Energa Czarni Słupsk
0pkt
14
Dziki Warszawa
0pkt
15
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
0pkt
16
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
0pkt

Grzegorz Grochowski: Trener mnie zaskoczył

Autor:
Grzegorz Grochowski: Trener mnie zaskoczył
Przeczytasz w 2 minuty

- Dziki na zawsze będą w moim sercu. Dla tego klubu oddałbym bardzo dużo. Uważam, że to był najlepszy moment, żeby zejść ze sceny. Nikt nie stawiał na to, że zajdziemy aż tak daleko w tym sezonie - mówi Grzegorz Grochowski.

Do Dzików trafił w 2020 roku. Sezon 2025/26 był jego szóstym, a zarazem ostatnim w barwach warszawskiego zespołu. Polak jest najdłużej związanym graczem z Dzikami.

Grochowski żegna się z Warszawą w świetnym stylu - ze zwycięstwem w ENBL i z brązowym medalem w ORLEN Basket Lidze.

Po trzech latach w ekstraklasie zespół z Warszawa wywalczył brąz, co jest ogromnym sukcesem dla tej młodej organizacji.

- Nikt nie stawiał na Dziki, że zajdziemy aż tak daleko - uśmiecha się Grzegorz Grochowski.

Dziki Warszawa wygrały z AMW Arką Gdynia 92:78 w rewanżowym meczu o 3. miejsce ORLEN Basket Ligi, odrabiając straty z pierwszego spotkania.

Grochowski w ostatnim meczu tego sezonu pojawił się na parkiecie na ponad 4 minuty. To jego najdłuższy występ od ponad dwóch miesięcy. Polak przyznaje, że trener Marco Legovich trochę go tym zaskoczył.

- Nie spodziewałem się, że zagram, bo w ostatnich 2-3 dniach byłem nawet poza rotacją na treningach. Byłem z boku, pomagałem w inny sposób, by przygotować się do meczu, ale oczywiście to fajne uczucie wejść na boisko i pomóc drużynie. Nie ukrywam, że przez cały dzień byłem zestresowany i niespokojny, bo ten ostatni mecz w Dzikach wiązał się z dużymi emocjami. To było dla mnie święto, ale oczywiście z taką myślą, że najważniejsze jest zdobycie brązowego medalu. Uważam, że to ogromny sukces całej organizacji - podkreśla.

To nie był łatwy sezon dla Grochowskiego. Znacznie częściej oglądał mecze z perspektywy ławki rezerwowych. Pełnił rolę weterana, który przekazuje swoje wskazówki młodszym graczom. Pogodził się z taką rolą, wykazując się dużą świadomością koszykarską. Nie postawił swojego ego wyżej od zespołu.

Jestem świadomy, jak wyglądam i jakie są moje mankamenty. Staram się pomóc kolegom na tyle, ile umiem na treningach i podczas meczów z ławki. Pogodzenie z tym faktem wcale nie było łatwe, ale już to zaakceptowałem. To był najlepszy moment, żeby zejść ze sceny, a jednocześnie być potrzebnym drużynie na inny sposób. Nie ma to dla mnie znaczenia, że mam takie statystyki. To jest sprawa drugorzędna. Dla klubu oddałbym naprawdę wiele - podkreśla Grzegorz Grochowski.

Polak żegna się z ORLEN Basket Ligą. W nowym sezonie ma zagrać na parkietach Pekao S.A. 1 Ligi Mężczyzn.

 

GZM

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

62 zdjęć25.06.2026

Gala OBL i OBLK, część 1

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych