1
Legia Warszawa
52pkt
2
King Szczecin
51pkt
3
WKS Śląsk Wrocław
50pkt
4
Energa Trefl Sopot
49pkt
5
Dziki Warszawa
48pkt
6
AMW Arka Gdynia
48pkt
7
Anwil Włocławek
47pkt
8
ORLEN Zastal Zielona Góra
46pkt
9
MKS Dąbrowa Górnicza
46pkt
10
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
46pkt
11
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
45pkt
12
Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń
42pkt
13
PGE Start Lublin
40pkt
14
Energa Czarni Słupsk
39pkt
15
Tauron GTK Gliwice
37pkt
16
Miasto Szkła Krosno
34pkt

Pete Lisicky: W lustrze jest odbicie winowajców

Autor:
Pete Lisicky: W lustrze jest odbicie winowajców
Przeczytasz w 5 minut

- Co mamy do stracenia? Musimy się wyluzować. To Prokom będzie spięty- mówi przed piątym meczem finałów obrońca Anwilu Pete Lisicky.


Hubert Hejman: Gdzie można szukać przyczyn tak wysokiej porażki w czwartym meczu?

Pete Lisicky: Jest ciężko. Normalnie w sezonie gramy jeden mecz w tygodniu. Przegraliśmy w niedzielę i na to by przygotować się na rewanż, mieliśmy zaledwie dwa dni. W tych play offach dopóki wygrywaliśmy, nie było takiego problemu. Ale jedyne osoby, które możemy obwiniać za taki stan rzeczy, to my sami. Zawsze można szukać wymówek, ale powinniśmy spojrzeć w lustro, bo tam są winowajcy. Jestem rozczarowany, ale robiłem wszystko, co mogłem. Tyle, że wiem, że muszę być lepszy. Każdy z nas musi. Trzeba zadać sobie pytanie- co mogę zrobić, by pomóc tej drużynie? Musimy wygrać trzy mecze z rzędu. To nie jest rzecz niemożliwa do zrobienia. Phoenix tak wygrał z Los Angeles w play offach NBA zaledwie dwa tygodnie temu. Musimy uwierzyć w siebie, uwierzyć, że jesteśmy w stanie tego dokonać. Ja wierzę, że jesteśmy w stanie, ale my, jako zespół musimy wspólnie dojść do tego. Środa i czwartek były dniami na przemyślenia. Wygrywanie spotkań pomaga. Możemy wygrać w piątek i wrócimy do domu, przedłużając tym samym swoje szanse.

Jaka była atmosfera w szatni po tak druzgocącej porażce?

Każdy był zdołowany. Sądziliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać oba mecze u nas, a okazało się, że oba przegraliśmy. W meczu numer trzy nie trafialiśmy wolnych, spudłowaliśmy kilka rzutów z czystych pozycji, ale zagraliśmy najlepszą z możliwych obron. Prokom zdobył jedynie 66 punktów. Ile razy w sezonie zdobyli ich tak mało? Zagraliśmy naprawdę twardo, a mimo to nie wygraliśmy. To tkwiło w naszych głowach. Ja wprawdzie starałem się o tym zapomnieć, ale sądzę, że mimo wszystko nie otrząsnęliśmy się po tamtej fatalnej porażce. W tamten mecz włożyliśmy tyle wysiłku, co w żaden inny mecz w tym sezonie. Nie umarliśmy jednak i wciąż mamy szanse. Phoenix mogło tego dokonać, inne drużyny w historii też wracały do gry w takich sytuacjach i wierzę, że my również tego dokonamy. To powinna być dla nas zabawa. Kiedy przegrywasz, słyszysz bowiem zewsząd różnego rodzaju złe rzeczy pod swoim adresem, ale musimy być optymistami i wtedy zachowamy szansę na zwycięstwo.

Zadebiutował Pan w pierwszej piątce. Czemu miała służyć ta zmiana?

Nie wniosła ona niczego do naszej gry. O decyzji, że zagram w pierwszej piątce dowiedziałem się dniu meczu. Byłem podekscytowany, że mogę zagrać od pierwszych minut, ale niestety nie wniosło to żadnej zmiany w naszej grze. Prokom i tak wygrał pierwszą kwartę. Sądzę, że trener chciał nas zmotywować w inny sposób, albo zastosować kombinacje, które mogły zaskoczyć ich pierwszą piątkę.

Obrońcy Anwilu notują duże wahania formy. Zarówno Swanson, Ed Scott jak i Pan jesteście w stanie zagrać dobry mecz, po którym przychodzi fatalny. Skąd to się bierze?

To jest gra drużynowa i nigdy nie wiesz, komu wyjdzie mecz, a komu nie. Tym bardziej, jeśli gra się serię gier przeciwko temu samemu rywalowi. Pytanie jest- na co przeciwnik pozwala ci zagrać? W trzecim meczu Prokom podwajał mnie za każdym razem, kiedy dostawałem piłkę. Nie miałem więc czystych pozycji do rzutu za trzy, tak jak to było w Sopocie. Tak samo sopocianie starają się ograniczać pole manewru Edowi i Dante. Nie wiem, czy ktokolwiek wie, ale Dante gra z dużym bólem pleców. Ale mimo to chce grać bez żadnej taryfy ulgowej i stara się grać tak, jak grał do tej pory. Nawet jeśli nie zdobywa punktów, robi inne rzeczy na boisku. Naciska rywala w obronie, stara się asystować w ataku.

Cztery mecze i cztery różne scenariusze. Pierwszy przegraliście po walce, w drugim po walce wygraliście. O porażce w trzecim meczu zadecydował jeden rzut…

Ten pojedynek był dla nas kluczowy. Bardzo się go obawiałem. Mamy młodszą drużynę niż Sopot. Czasami w sporcie nie wygrywa lepsza drużyna. Sądzę, że w niedzielę to my byliśmy tym lepszym zespołem. Gdybyśmy tylko trafiali te wolne (śmiech).

Jak potoczy się więc mecz numer pięć?

W tym momencie każdy kolejny mecz jest dla nas meczem decydującym. Musimy pamiętać, że to oni mają teraz presję po swojej stronie. Co mamy do stracenia? Oni są przed nami, my zaś powinniśmy się wyluzować. I pamiętać o tym, że jeśli gramy razem, jesteśmy dobrą drużyną. Ale jeśli nie gramy zespołowo, zwłaszcza w obronie, to wygląda to tak jak we wtorek. Błąd za błędem i to nie jednej osoby, ale wszystkich.

Nie sądzi Pan, że w tej rywalizacji doświadczenie góruje? Może to, że Prokom zebrał dużo doświadczenia w meczach o wysoką stawkę, grając w Eurolidze odgrywa tutaj swoją rolę?

Zgodzę się z pierwszym pytaniem. Nie sądzę jednak, by akurat doświadczenie z Euroligi miało tutaj jakiś wpływ. My graliśmy w ULEB Cup i nasi rywale też byli dobrzy. Doświadczenie, które mam na myśli to to, że sopoccy gracze wiedzą, jaką specyfikę mają polskie finały. Dla mnie są to pierwsze mecze o złoto w Polsce. W swojej karierze wielokrotnie grałem w finałach, w meczach, gdzie dochodziła presja. Prokom jednak góruje w tym, że w podobnym do tegorocznego składu, po mistrzostwo sięgał już przed rokiem. Większość graczy Anwilu spotkała się dopiero w tym roku i nie ma już tego doświadczenia.

Czy Anwil ma jakąś broń schowany na czarną godzinę?

Przed nami trzy mecze w przeciągu kilku dni. Jesteśmy od rywali młodsi, więc powinniśmy być świeżsi. A poza tym jesteśmy wszyscy przyjaciółmi, którzy wspólnie spędzają ze sobą dużo czasu także poza parkietem. Tworzymy więc drużynę. Jeśli będziemy o tym pamiętać, to w piątek będzie to nasz atut.

4F

Najnowsze aktualności

Orlen Zastal - King (4): Zielonogórzanie w półfinale!

20.05.2026

Orlen Zastal - King (4): Zielonogórzanie w półfinale!

Znamy pierwszego półfinalistę ORLEN Basket Ligi! Orlen Zastal Zielona Góra pokonał Kinga Szczecin 86:80 i tym samym wygrał całą serię ćwierćfinałową play-off 3-1. 

AMW Arka - WKS Śląsk (4): Co za emocje! Będzie piąty mecz

20.05.2026

AMW Arka - WKS Śląsk (4): Co za emocje! Będzie piąty mecz

Wielkie emocje w Gdyni! Ostatecznie AMW Arka pokonała po dogrywce WKS Śląsk Wrocław 86:84 i tym samym doprowadziła do remisu w ćwierćfinale play-off ORLEN Basket Ligi! Decydujące starcie w sobotę we Wrocławiu.

Transmisja: AMW Arka - WKS Śląsk

20.05.2026

Transmisja: AMW Arka - WKS Śląsk

O godz. 18:00 rozpocznie się czwarty mecz ćwierćfinału play-off ORLEN Basket Ligi AMW Arka Gdynia - WKS Śląsk Wrocław. Transmisja na YouTube oraz w Polsat Sport 3. 

KFC zostaje sponsorem Polskiej Ligi Koszykówki

20.05.2026

KFC zostaje sponsorem Polskiej Ligi Koszykówki

Przedstawiciele Polskiej Ligi Koszykówki oraz KFC Polska spotkali się na konferencji prasowej we Wrocławiu, aby ogłosić wspólne plany na najbliższy sezon. W trakcie spotkania została oficjalnie podpisana umowa sponsorska na sezon 2026/2027, a przedstawiciele obu stron opowiedzieli o wizji współpracy i pomysłach na działania promujące koszykówkę w Polsce. Rodzimy basket zyskuje na popularności, a współpraca z KFC otwiera nowe możliwości dotarcia do młodych osób.   

Mantas Cesnauskis: Barbitch to kluczowa postać

20.05.2026

Mantas Cesnauskis: Barbitch to kluczowa postać

- Milan Barbitch to zawodnik, który w najtrudniejszych momentach potrafi posłać świetne podanie, samemu zdobyć punkty, zaliczyć przechwyt czy zebrać piłkę. Jest dla nas jedną z kluczowych postaci, a jego wcześniejsza nieobecność bardzo drogo nas kosztowała. Uważam, że gdyby grał od samego początku tej serii, to my byśmy teraz w niej prowadzili - mówi Mantas Cesnauskis, trener AMW Arki Gdynia.

Więcej aktualności

Najnowsze multimedia

96 zdjęć19.05.2026

AMW Arka Gdynia - WKS Śląsk Wrocław (3)

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych