1
Anwil Włocławek
14pkt
2
Trefl Sopot
13pkt
3
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
12pkt
4
Legia Warszawa
12pkt
5
King Szczecin
11pkt
6
Dziki Warszawa
11pkt
7
Energa Icon Sea Czarni Słupsk
10pkt
8
Start Lublin
10pkt
9
MKS Dąbrowa Górnicza
10pkt
10
WKS Śląsk Wrocław
10pkt
11
PGE Spójnia Stargard
10pkt
12
Arriva Polski Cukier Toruń
10pkt
13
Tauron GTK Gliwice
10pkt
14
Zastal Zielona Góra
9pkt
15
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
8pkt
16
AMW Arka Gdynia
8pkt

Polonia Azbud - PBG: Pękli w drugiej połowie

Polonia Azbud - PBG: Pękli w drugiej połowie
Przeczytasz w 2 minuty

Polonia Azbud Warszawa dzięki agresywnej obronie w drugiej połowie mogła cieszyć się ze zwycięstwa nad PBG Basketem 88:69.

Czarna seria PBG Basketu Poznań trwa. Koszykarze Eugeniusza Kijewskiego przegrali piąte wyjazdowe spotkanie. Mimo ambitnej gry w pierwszej połowie i świetnej postawie Roberta Tomaszka i Jamesa Maye’a, w drugiej poznaniacy pękli i dali sobie wydrzeć prowadzenie. Polonia uzyskała dziesięciopunktową przewagę, którą z każdą kolejną minutą powiększała.

W pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, że gospodarze tak wysoko pokonają rywali. Strefę podkoszową zdominował Robert Tomaszek (8 punktów do przerwy), a z obwodu trafiał James Maye, zdobywca 10 punktów w samej pierwszej kwarcie. Po drugiej stronie odpowiadali Harding Nana i trafiający z dystansu Eddie Miller, a wynik cały czas oscylował wokół remisu.

Tak jak to było we wcześniejszych spotkaniach Polonii Azbud, po przerwie do gry włączył się Brandun Hughes. Rozgrywający Czarnych Koszul zdobywał kolejne punkty, także świetnie wypatrywał lepiej ustawionych kolegów. - Musiałem się rozgrzać. W pierwszej połowie dopiero się rozkręcałem. W drugiej poczułem moc - żartował Hughes. Nie do śmiechu było jednak koszykarzom z Poznania, którzy 3 minuty przed końcem trzeciej kwarty zatrzymali się w miejscu. Kolejne punkty zdobywał Hughes wspierany przez Przemysława Frasunkiewicza. Polonia w pewnym momencie prowadziła 57:45. Koszykarzom Eugeniusza Kijewskiego nic nie wychodziło, nie trafiali nawet z linii rzutów wolnych. – W drugiej połowie kiedy rywal nam odskoczył, coś w nas pękło. Nie potrafiliśmy się podnieść. Poza tym, jeśli wykonuje się rzuty wolne ze skutecznością 45 procent, to nie można myśleć o wygranej – tłumaczył Tomasz Semmler, koszykarz PBG Basketu. Skutecznością z linii rzutów wolnych raził najbardziej Tomaszek, który wykorzystał jeden rzut z ośmiu prób, co nieco przyćmiło jego dobrą postawę w pierwszych dwudziestu minutach.

W ostatniej kwarcie gospodarzom wychodziło praktycznie wszystko. Faulowany Miller trafiał z dystansu, pod koszem przebudził się Mariusz Bacik, a przewaga 5 minut przed końcem meczu wynosiła ponad 20 punktów. - Przed meczem postawiliśmy sobie cel, wygrać trzy mecze przed świętami. Udało się pokonać Poznań. Jeśli w środę wygramy z Politechniką to będziemy w pierwszej ósemce Pucharu Polski. W sobotę gramy znów przed własną publicznością ze Sportino. Chcemy w dobrych humorach składać sobie życzenia, dlatego cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa i już myślimy o następnych meczach - przyznał trener Polonii Wojciech Kamiński.

ORLEN

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

79 zdjęć18.11.2024

PGE Spójnia Stargard - Górnik Zamek Książ Wałbrzych

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych