1
Legia Warszawa
0pkt
2
PGE Start Lublin
0pkt
3
Anwil Włocławek
0pkt
4
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń
0pkt
5
WKS Śląsk Wrocław
0pkt
6
Energa Trefl Sopot
0pkt
7
AMW Arka Gdynia
0pkt
8
Zastal Zielona Góra
0pkt
9
King Szczecin
0pkt
10
MKS Dąbrowa Górnicza
0pkt
11
GTK Gliwice
0pkt
12
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz
0pkt
13
Energa Czarni Słupsk
0pkt
14
Dziki Warszawa
0pkt
15
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
0pkt
16
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
0pkt

Przed piątym meczem finału PLK

Autor:
Przed piątym meczem finału PLK
Przeczytasz w 4 minuty

Po dwóch zwycięstwach w Zgorzelcu, sopocianie wracają do własnej hali z nadziejami na zakończenie rywalizacji.

Zespół z Sopotu mistrzostwo Polski zdobywa nieprzerwanie od pięciu sezonów, jednak tylko dwa razy rywalizacja kończyła się w Hali 100-lecia. Ostatnim razem w sezonie 2006/2007, gdy Prokom Trefl pokonał w finale Turów 4:1. W środę zespół trenera Pacesasa stanie przed szansą powtórzenia tego wyniku.

Turów po fantastycznej pogoni i zwycięstwie w drugim meczu zdawał się być zespołem na tyle dojrzałym i walecznym, aby nawiązać walkę z obrońcą tytułu. Zgorzelczanie nie byli jednak w stanie powtórzyć fantastycznej dyspozycji z Hali 100-lecia i przegrali oba spotkania we własnej hali. W tej chwili są już pod ścianą i każda kolejna porażka zakończy serię na korzyść Asseco Prokomu.

Ciężko się spodziewać, że sopocianie zaprzepaszczą szansę zdobycia złotego medalu już w środę. Zespół z Sopotu miał w tym sezonie nie raz problemy z koncentracją, ale im dłużej kolejna seria trwała, tym były one mniej widoczne. Dlatego mało kto liczy, że mistrzowie Polski mając w głowach szansę na zakończenie rywalizacji w środę, zlekceważą rywala.

Trener Turkiewicz nie potrafił dotąd znaleźć odpowiedzi na świetnie grającego Woodsa. Amerykanin nie tylko zdobywa najwięcej punktów dla sopocian (średnio 20 punktów), ale jest także niezastąpiony w walce o zbiórki. W samym czwartym meczu uzyskał 15 z 35 zbiórek zespołu. Jest zdecydowanym faworytem do nagrody MVP finałów. W wysokiej formie są rozgrywający sopocian – Daniel Ewing i Tyrone Brazelton, którzy są cichymi bohaterami tej serii. Amerykanie być może nie są w stanie zatrzymać Edneya, ale przynajmniej równoważą w ataku punkty, które zdobywa ich rywal.

Nawet przy słabszej dyspozycji w tych finałach Davida Logana, sopocianie wciąż mają więcej innych atutów. Szczególnie pod tablicami, gdzie Turów miał nawiązać w tych finałach wyrównaną walkę. Tymczasem Pat Burke i Filip Dylewicz, którzy mieli fatalny początek play-off, grają teraz bardzo dobrze, a w dołku zdają się być John Turek i Chris Daniels. Ten drugi zagrał co prawda niezłe zawody w ostatnim spotkaniu w Zgorzelcu, ale było to i tak za mało, aby zdominować walkę pod koszami. Światełkiem w tunelu jest dobra postawa Dragisy Drobnjaka i Roberta Witki, która przełożyła się jednak póki co na jedyne zwycięstwo.

Turów może liczyć głównie na kolejny przebłysk geniuszu Tyusa Edneya. Amerykanin notuje w finałach średnio 17 pkt oraz 6 asyst i jest najrówniej grającym graczem w zespole wicemistrzów Polski. Jego świetna gra w drugim meczu na długo pozostanie w głowach kibiców. W Zgorzelcu w końcówkach spotkań już jednak tak nie błyszczał i nie był w stanie przechylić losów meczu na korzyść swojego zespołu. Szczególnie w trzecim spotkaniu, kiedy Turów prowadził jeszcze na kilka minut przed końcem spotkania i zabrakło nieco cierpliwości i doświadczenia, aby wygrać tamto spotkanie.

Prawdopodobnie w środę z rękawa trenera Pacesasa wypadnie jeden z asów. Dotychczas sopocianie mieli chyba największą w lidze przewagę w drugiej kwarcie, gdy na parkiecie musi przebywać młody gracz. Wszystko za sprawą Przemysława Zamojskiego, który w tym sezonie poczynił ogromne postępy. Rzucający Asseco Prokomu w Zgorzelcu doznał jednak kontuzji kolana, która praktycznie eliminuje go z gry do końca sezonu. Teoretycznie w składzie jest jeszcze Adam Łapeta, ale jego skłonność do łapania przewinień może zmusić trenera Pacesasa do sięgnięcia po innych, mniej ogranych młodych graczy, takich jak Mateusz Kostrzewski. Tym samym przewaga mistrzów Polski w drugiej kwarcie może zostać zniwelowana.

Marne to jednak pocieszenie dla graczy Turowa, którzy będą musieli zagrać bardzo dobrze w całym meczu, a nie tylko w drugiej kwarcie, aby uniknąć egzekucji. Zespół ze Zgorzelca musi przypomnieć sobie, że sukces może im dać jedynie skuteczna gra w obronie. Dotychczas funkcjonowała ona tak jak powinna tylko momentami. W opinii ekspertów Turów miał szukać swoich szans na zwycięstwa zatrzymując Asseco Prokom poniżej 80 punktów. W tej serii jeszcze im się to nie udało.

GZM

Najnowsze aktualności

Dziki w półfinale kwalifikacji do Ligi Mistrzów!

17.09.2026

Dziki w półfinale kwalifikacji do Ligi Mistrzów!

Dziki Warszawa pokonały VEF Ryga 102:95 i tym samym awansowały do półfinału turnieju kwalifikacyjnego do Koszykarskiej Ligi Mistrzów. Kolejny mecz już w sobotę o godz. 17:00.

W środę kluby PLK grały towarzysko

17.09.2026

W środę kluby PLK grały towarzysko

W środę kolejne mecze towarzyskie rozegrały WKS Śląsk Wrocław, Zastal Zielona Góra, Górnik Zamek Książ Wałbrzych i Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski.

Matt Rogers: Mecze o wielką stawkę mnie fascynują

16.09.2026

Matt Rogers: Mecze o wielką stawkę mnie fascynują

- Miałem opcję kontynuowania kariery w Stanach Zjednoczonych, ale gdy zestawiłem ze sobą wszystkie możliwości, uznałem, że oferta Śląska jest dla mnie po prostu najlepszym koszykarskim wyzwaniem. Zależało mi na meczach o dużą stawkę, mocnej rywalizacji i szansie na ugruntowanie swojej pozycji na europejskim rynku - mówi Matt Rogers, zawodnik WKS Śląska Wrocław.

Odwaga nie musi być głośna. Rusza projekt dla szkół

15.09.2026

Odwaga nie musi być głośna. Rusza projekt dla szkół

Po wielu tygodniach pracy zespołu projektowego przyszedł czas na pierwszy sprawdzian programu „Odwaga nie musi być głośna”. Spotkanie testowe odbyło się w szkole podstawowej w Małkowicach pod Wrocławiem i było ważnym etapem przygotowań do rozpoczęcia ogólnopolskiej trasy projektu.

Dziki dalej w grze o Ligę Mistrzów!

14.09.2026

Dziki dalej w grze o Ligę Mistrzów!

Dziki Warszawa, brązowi medaliści Polskiej Ligi Koszykówki, pokonały czeską drużynę BK Opawa 116:99 i awansowały do ćwierćfinału kwalifikacji do Ligi Mistrzów. W kolejnej fazie zespół ze stolicy zagra z VEF Ryga.

Więcej aktualności

Najnowsze multimedia

83 zdjęć12.09.2026

Sparing: Arriva Lotto Twarde Pierniki - Energa Trefl

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych