1
Anwil Włocławek
41pkt
2
Trefl Sopot
39pkt
3
King Szczecin
37pkt
4
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
37pkt
5
PGE Start Lublin
37pkt
6
Legia Warszawa
37pkt
7
Energa Icon Sea Czarni Słupsk
36pkt
8
WKS Śląsk Wrocław
35pkt
9
Arriva Polski Cukier Toruń
34pkt
10
Dziki Warszawa
34pkt
11
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
32pkt
12
AMW Arka Gdynia
31pkt
13
PGE Spójnia Stargard
31pkt
14
Tauron GTK Gliwice
31pkt
15
Orlen Zastal Zielona Góra
30pkt
16
MKS Dąbrowa Górnicza
30pkt

Kotwica – Energa Czarni: Osłabieni, ale wciąż mocni!

Autor:
Kotwica – Energa Czarni: Osłabieni, ale wciąż mocni!
Przeczytasz w 3 minuty

Kotwica Kołobrzeg w pierwszym meczu play-off dość niespodziewanie pokonała Energę Czarnych Słupsk 70:58.

Po zdobyciu Puchary Polski Kotwica Kołobrzeg była stawiana jako faworyt w meczach z Czarnymi Słupsk w pierwszej rundzie play-off. Wszystko uległo zmianie, kiedy okazało się, że trzech zagranicznych graczy z ekipy trenera Sebastiana Machowskiego opuściło klub. W gronie dezerterów znaleźli się Drew Naymick, Julien Mills i Brandon Crone. To jednak nie przeszkodziło kołobrzeżanom w sensacyjnym zwycięstwie nad Energą Czarnymi.

Przed rozpoczęciem ćwierćfinałów Sebastian Machowski, trener gospodarzy mówił, że właśnie na Czarnych chce trafić w pierwszej rundzie, aby wyrównać rachunki z rundy zasadniczej. Kotwica już pierwszych minutach spotkania pokazała, że bez walki się nie podda. Gospodarze prowadzili 4:0 za sprawą jedynego centra gospodarzy – Dawida Przybyszewskiego. Ale od tego momentu Czarni zaczęli grać skuteczniej. Po przespanych pierwszych pięciu minutach spotkania, uspokoili swoją grę i błyskawicznie zdobyli 10 punktów. Goście prowadzenie utrzymywali jednak tylko przez chwilę. Pod koniec kwarty role się odwróciły, bo Kotwica doprowadziła do remisu po 12.

Czarni razili nieskutecznością, a na dodatek sfrustrowani niepowodzeniami w ataku często faulowali. Kotwica w tym elemencie radziła sobie średnio, ale kilka celnych rzutów pozwalało utrzymywać przewagę. Pierwsze punkty dla zespołu gości zdobył Sroka dopiero na trzy i pół minuty do końca pierwszej części meczu. Rotacja, które przeprowadzali słupszczanie na nic się zdały. Czarni razili dużą nie poradnością rzucają w tej kwarcie osiem punktów z znacznie osłabionym rywalem.

Na początku drugiej części słupszczanie podkręcili trochę tempo. Podobnie jak rywale zagęścili swoje szyki obronę, a w szczególności pod koszem. Mateo Kedzo dwukrotnie trafił za trzy i wydawało się, że Czarni złapał właściwy rytm gry. I właśnie w tedy wkroczył do akcji Kevin Hamilton. Lider Kotwicy kilkoma skutecznymi akcjami przywrócił swojej drużynie wiarę w zwycięstwo. Wzorowo rozprowadzał piłkę na obwodzie, na którą znajdował się Przybyszewski. Center gospodarzy chcąc uniknąć walki o pozycje pod koszem wybrał obwód, z którego również słynie. Zanim rywale zorientowali się, co się dzieje ten skarcił przyjezdnych dwoma trójkami. Następnie po kolejnych błędach swoje wysokie loty zaprezentował Barrett podrywając jeszcze bardziej swoich kibiców do jeszcze głośniejszego dopingu.

- Kotwica lepiej zagrała w dzisiejszym spotkaniu i to rywale zasłużyli na prowadzenie w tej serii play-off. Musimy przeanalizować skąd się biorą nasze błędy i stray jak i nieskuteczność z czystych pozycji. Jutro jest nowy dzień i nowy kolejny mecz.- powiedział szkoleniowiec gości Gaspre Okorn.

Po przerwie gospodarze mieli problemy z skonstruowaniem składnych akcji. W szeregi słupszczan wkradała się coraz to większa frustracja, a zawodnicy popełniali straty, lub musieli faulować rywali, co skrupulatnie wykorzystywali podopieczni Sebastiana Machowskiego. Kotwica rozgrywała długie akcje powoli dokładając kolejne punkty i do końca meczu obraz gry się już nie zmienił. Za sprawą świetnej gry w obronie i równie dobrej postawy w ataku niemożliwe stało się możliwe. Kołobrzeżanie pokonali u siebie teoretycznie silniejszych rywali za między, odnosząc swoją pierwszą zwycięstwo z ekipą Czarnych Słupsk 70:58.

- To była dobra walka do końca, ale jak potwierdził trener Okorn byliśmy lepszym zespołem w dzisiejszym meczu. Bardzo się cieszę z tego wyniku, bo jak wiadomo jest bardzo ciężka sytuacja w klubie nie tylko finansowa, ale też kadrowa. Brakuje nam kilku zawodników, ale reszta graczy pokazała, że ma duże serce i charakter do gry. Będzie ciężko wygrać trzy razy, ale mam nadzieje, że dobry początek w ćwierćfinale pozwoli nam powtórzyć ten wynik w jutrzejszym pojedynku.- komentuje trener Kotwicy Kołobrzeg Sebastian Machowski.

4f - pzkosz

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

91 zdjęć30.03.2025

Anwil Włocławek - Legia Warszawa

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych