1
Dziki Warszawa
4pkt
2
AMW Arka Gdynia
4pkt
3
MKS Dąbrowa Górnicza
4pkt
4
Anwil Włocławek
4pkt
5
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz
3pkt
6
Zastal Zielona Góra
3pkt
7
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
3pkt
8
WKS Śląsk Wrocław
3pkt
9
Euvic GTK Gliwice
3pkt
10
King Szczecin
3pkt
11
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
3pkt
12
Legia Warszawa
3pkt
13
Energa Czarni Słupsk
2pkt
14
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń
2pkt
15
PGE Start Lublin
2pkt
16
Energa Trefl Sopot
2pkt

EuroCup: Druga wygrana Turowa

Autor:
EuroCup: Druga wygrana Turowa
Przeczytasz w 2 minuty

Dzięki znakomitej grze w drugiej połowie PGE Turow wygrał z Brose Baskets 67:56 i odniósł drugie zwycięstwo w EuroCup.

Betfan - reklama w newsie

- Dziękuję swoim zawodnikom, którzy zagrali bardzo dobry mecz. Zaprezentowaliśmy nie tylko mądrą grę w ataku, ale także bardzo dobrą obronę – tłumaczył Saso Filipovski, trener PGE Turowa.

Filipovski tuż po końcowej syrenie jako jeden z pierwszych udał się do szatni, a wszyscy zawodnicy zgorzeleckiej drużyny zebrali się na środku parkietu. Po nieobecnego już Słoweńca natychmiast pobiegł Damir Miljkovic i przyprowadził go do wszystkich graczy, by wspólnie pogratulować sobie zwycięstwa. - Chcieliśmy wygrać nie tylko dla siebie, ale i dla trenera - mówił po spotkaniu Krzysztof Roszyk, obrońca PGE Turowa.

Poprzedni mecz pomiędzy obiema drużynami zakończył się pewnym i wysokim zwycięstwem wicemistrzów Polski, który pokonali Brose Baskets w Bambergu 69:39. W Libercu to goście od pierwszej minuty narzucili swój styl gry i już po kilku akcjach prowadzili 11:2, a jedynym zawodnikiem PGE Turowa, który próbował odmienić losy meczu był Chris Daniels. Zawodnicy Chrisa Femerlinga kontrolowali wydarzenia na boisku, pomimo tego, iż w drugiej kwarcie pozwolili rywalom zbliżyć się na odległość trzech punktów.

- Jeżeli patrzeć na statystyki z pierwszej połowy, to na naszą niekorzyść przemawiała tylko skuteczność rzutów za trzy - mówił Saso Filipovski. Role odwróciły się w trzeciej kwarcie. Zgorzelczanie przez nieco ponad cztery minuty nie pozwolili swoim rywalom zdobyć ani jednego punktu, a sami w tym czasie zdobyli jedenaście i wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca.

- W drugiej połowie zagraliśmy jeszcze mocniej w obronie, mądrzej w ataku i szukaliśmy dogodnych pozycji do rzutów – wyjaśniał Słoweniec. - Pierwsze dwadzieścia minut były dobre w naszym wykonaniu, gdyż dobrze prezentowaliśmy się w ofensywie, ale tuż po zmianie stron pozwoliliśmy Turowowi rozstrzelać się za trzy i przez nasze błędy w komunikacji straciliśmy swoją pozycję - wtórował Słoweńcowi Chris Femerling, szkoleniowiec Brose Baskets.

Celne rzuty trzypunktowe Damira Miljkovicia, Bryana Bailey’a i Roberta Witki pozwoliły wicemistrzom Polski na spokojne zwycięstwo. W końcowych minutach spotkania gościom udało się co prawda zniwelować straty do siedmiu punktów, ale to było wszystko, na co stać było tego dnia niemiecką ekipę, która przegrała w Libercu 67:56 i nadal jest jedyną drużyną w grupie F, która nie odniosła zwycięstwa.

PGE Turów Zgorzelec - Brose Baskets Bamberg 67:56 (10:19, 18:17, 25:11, 14:9)

PGE: Miljković 15, Daniels 14, Witka 11, Bryan Bailey 9, Turek 5, Drobnjak 5, Roszyk 3, Harris 3, Kitzinger 2, Bochno 0.

Brose Baskets: Greene 13, Suput 9, Ohlbrecht 7, Jordan 6, Taylor 6, Garrett 5, Newson 5, Rivera 3, Wyrick 2.

ERREA

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

12 zdjęć13.10.2026

Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką PGE Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter PGE Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych