WKS Śląsk rewelacyjny w 4. kwarcie, pokonuje Kinga

Wrocławianie zagrali rewelacyjnie w czwartej kwarcie spotkania 2. kolejki PGE Basket Ligi w Szczecinie! Ostatecznie dzięki temu WKS Śląsk pokonał Kinga 82:69.

Lepiej w to spotkanie weszli gospodarze, którzy po zagraniu Mikołaja Witlińskiego mieli sześć punktów przewagi. WKS Śląsk odpowiedział na to serią 0:8 i po akcji Anthony’ego Hickeya wychodził na prowadzenie. Później kolejne efektowne wsady pokazywał Isaih Moore, a Wrocławianie po 10 minutach byli lepsi - 17:18. Drugą kwartę Szczecinianie rozpoczęli od trzypunktowych akcji Przemysława Żołnierewicza i Zahira Portera. W pewnym momencie mieli osiem punktów przewagi, ale dość szybko reagowali na to Paul Scruggs i John Egbunu. Po późniejszej dobitce Amerykanina goście zbliżyli się najpierw na dwa punkty, a następnie ten sam gracz doprowadził do remisu. Po chwili i trójce Malika Parsonsa to WKS Śląsk był lepszy o sześć punktów. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 35:41.
Po przerwie zespół trenera Macieja Majcherka ponownie starał się być blisko, chociażby po zagraniach Ondreja Sehnala czy Noah Reynoldsa. Gospodarze długo nie potrafili jednak doprowadzić chociażby do remisu - Egbunu i Hickey robili wszystko, aby tak się stało. W końcu reprezentant Czech dawał Kingowi nawet prowadzenie. Ostatecznie po 30 minutach było 55:53. Anthony Hickey i Devin Robinson znowu zmieniali sytuację na początku czwartej kwarty. Krok po kroku ekipa trenera Danny’ego Franco zaczęła przejmować inicjatywę. Trójkę dołożył Błażej Kulikowski, a waleczność dokładał John Egbunu. King z kolei całkowicie zatrzymał się w ataku! Po akcji Robinsona różnica wynosiła już 15 punktów! Ostatecznie WKS Śląsk wygrał 82:69.
Najlepszym zawodnikiem gości był Anthony Hickey z 17 punktami, 4 zbiórkami i 4 asystami. Przemysław Żołnierewicz zdobył dla gospodarzy 16 punktów i 6 zbiórek.









































