Znowu jeden punkt! Anwil pokonał Tasomix Rosiek Stal

Niesamowita historia! Anwil znowu kończy swój mecz w PGE Basket Lidze różnicą zaledwie jednego punktu. Ostatecznie Włocławianie pokonali Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 83:82.

Trochę lepiej w to spotkanie weszli gospodarze, którzy mogli liczyć głównie na Lennarda Freemana oraz Sama Hinesa. Karl Lips i Taijon Jones co prawda zmieniali później sytuację, ale tylko na chwilę. Po późniejszych rzutach wolnych Manu Lecomte’a gospodarze byli lepsi o pięć punktów. Ostatecznie m. in. dzięki Deonowi Edwinowi po 10 minutach było 25:22. W drugiej kwarcie nadal bardzo aktywny był Jones - w końcu dzięki niemu Tasomix Rosiek Stal wracała na prowadzenie. Hines oraz Edwin ponownie robili wszystko, aby to Anwil miał przewagę. Następnie dzięki trafieniom Szymona Wójcika Włocławianie byli już lepsi o osiem punktów. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 44:39.
Po przerwie zespół trenera Andrzeja Urbana nie zamierzał się poddawać i chociażby dzięki trójkom Jaylina Huntera oraz Daniela Gołębiowskiego był ciągle bardzo blisko. Sam Hines oraz Manu Lecomte długo utrzymywali jednak Anwil na prowadzeniu. Dopiero późniejszy wsad Taijona Jonesa oznaczał przewagę Tasomix Rosiek Stali. Hines dwoił się i troił, aby poprawiać sytuację gospodarzy. M. in. dzięki jego trójce po 30 minutach było 66:63. W czwartej kwarcie ekipa trenera Vedrana Bosnicia zaczęła budować przewagę - dzięki trafieniom Lennarda Freemana oraz Hansa Vanwijna wynosiła ona już nawet 10 punktów. Trójki Jonesa dawały jeszcze nadzieję przyjezdnym, a Wjaczesław Bobrow zniwelował straty do zaledwie punktu! Końcówka była przez to niezwykle emocjonująca! Ostatecznie Anwil wygrał jednym punktem - 83:82.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Sam Hines z 23 punktami i 6 zbiórkami. Taijon Jones zdobył dla gości 21 punktów i 3 asysty.









































