Tayler Persons: Każdy mecz jak o mistrzostwo

- Bardzo chciałem wrócić, by w ten sposób okazać szacunek trenerowi i kolegom z drużyny. Wierzę w siebie i w swoje umiejętności. Dla mnie każdy mecz jest jak o mistrzostwo. Zostały nam jeszcze dwa spotkania i chcemy zakończyć sezon w mocnym stylu - mówi Tayler Persons, zawodnik Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń.
Wspaniały występ Taylera Personsa w starciu z WKS Śląskiem Wrocław. Amerykanin, któremu w spotkaniu z Dzikami odnowiła się kontuzja nogi i pauzował przez dwa kolejne mecze, był MVP wtorkowych zawodów.
- Dobrze było wrócić na boisko. Ciężko na to pracowałem. Chciałem w ten sposób okazać szacunek trenerowi i kolegom z drużyny. Zależało mi na jak najlepszym występie. Cieszę się, że pokonaliśmy bardzo dobrą drużynę, a ja dołożyłem do tego swoją cegiełkę - mówi Tayler Persons.
Amerykanin poprowadził toruńską drużynę do efektownego zwycięstwa 113:107. Doświadczony rozgrywający zdobył 30 punktów, trafiając 10 z 17 rzutów z gry (6/10 za 3). Do swojego dorobku dołożył 6 asyst i 5 zbiórek. Wskaźnik eval: 29.
- Wierzę w siebie i w swoje umiejętności. Trener jest czasami na mnie zły, że nie rzucam zbyt często. Muszę być po prostu pewny swojego rzutu. Ciężko nad tym pracuję. Buduję pewność siebie - przyznaje koszykarz.
Persons dał drużynie taką iskrę, której brakowało w spotkaniach z Energą Treflem Sopot i z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych.
- Doskonale wszyscy mnie znają. Wiedzą, jaki mam charakter. Dla mnie każdy mecz jest jak o mistrzostwo. Wiemy, że już nie mamy szans na play-off, ale to nie oznacza, że mamy się poddać. Trzeba mieć szacunek do gry, kibiców i naszego trenera. Normalnie trenujemy. Zostały nam jeszcze dwa mecze i chcemy zakończyć sezon w mocnym stylu - zaznacza Persons.
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń z bilansem 11:17 zajmują 12. miejsce w ORLEN Basket Lidze.









































