Wielkie show 20-latka! Jakub Szumert: Antetokounmpo to mój idol

- Rywalizacja przeciwko dawnemu klubowi była dodatkowym czynnikiem mobilizującym. Wróciłem do miejsca, w którym zacząłem swoją przygodę z ekstraklasą. To mój pierwszy mecz z takimi statystykami na poziomie OBL - mówi Jakub Szumert, zawodnik ORLEN Zastalu Zielona Góra.
Fenomenalne zawody w wykonaniu 20-letniego Jakuba Szumerta. Polak był gwiazdą spotkania z AMW Arką Gdynia, które ORLEN Zastal Zielona Góra wygrał 82:71. Reprezentant Polski skompletował double-double na poziomie 27 punktów i 12 zbiórek. Wymusił 6 przewinień, a jego eval wyniósł 37.
W samej trzeciej kwarcie zdobył 16 punktów, tyle samo co… cały zespół z Gdyni. To był one-man show w wykonaniu Szumerta, który zagrał na terenie byłego pracodawcy. Polak robił co chciał z obroną AMW Arki, a niektórzy kibice na trybunach mówili o "zemście Szumerta".
- Myślę, że taki mecz mogłem rozegrać na poziomie młodzieżówki. W ORLEN Basket Lidze spotkania z takimi statystykami jeszcze nie miałem na swoim koncie. Rywalizacja przeciwko dawnemu klubowi była dodatkowym czynnikiem mobilizującym. Wróciłem do miejsca, w którym zacząłem swoją przygodę z ekstraklasą - podkreśla koszykarz.
- Jakub zagrał rewelacyjne zawody. To już kolejne spotkanie w tym sezonie, w którym decyduje o jego losach. Cieszymy się, że mamy takiego zawodnika w swoich szeregach. Zaimponował mi jego spokój na rozgrzewce. Nie był w ogóle podekscytowany. Podziwiam jego przygotowanie mentalne, które zaprocentowało. Mecz sam mu się ułożył - zaznacza Arkadiusz Miłoszewski, trener ORLEN Zastalu Zielona Góra.
O Szumercie niedawno zrobiło się głośno w kontekście ewentualnego wyjazdu do USA po zakończeniu tego sezonu. Pojawiły się informacje o tym, że jest obserwowany przez skautów NBA. Polakowi przydarzyły się słabsze dwa mecze przeciwko Dzikom i Energa Treflowi. Przyczyną była choroba.
- Kuba źle się czuł. Chciał pomóc drużynie, bo to ambitny zawodnik, ale fizycznie nie był w stanie za dużo zrobić - informuje Arkadiusz Miłoszewski.
Jakub Szumert - na pytanie Aleksandry Samborskiej z “SuperBasketu” - odpowiada, że jego idolem z dzieciństwa jest Grek Giannis Antetokounmpo z Milwaukee Bucks.
- Jestem na bieżąco z meczami w innych ligach. Obserwuję zawodników z mojej pozycji i od każdego chcę wziąć to co najlepsze. Moim idolem od dziecka był Giannis Antetokounmpo. To na nim staram się wzorować - podkreśla.
20-letni Polak w tym sezonie średnio notuje 12,2 punktu i 5,9 zbiórki na mecz w rozgrywkach ORLEN Basket Ligi. Rośnie nam gracz, który w przyszłości będzie mocnym punktem reprezentacji Polski.










































