Szymon Zapała: Jest przestrzeń do poprawy

- Staram się cały czas doskonalić. Wiem, że jest jeszcze przestrzeń do poprawy i dążę do tego, by stawać się coraz lepszym zawodnikiem. Jeśli dostaję więcej minut, to chcę je jak najlepiej wykorzystać - mówi Szymon Zapała, zawodnik Energa Trefla Sopot.
Szymon Zapała w ostatnim czasie jest w bardzo dobrej dyspozycji. Reprezentant Polski stanął na wysokości, gdy zajął miejsce Mikołaja Witlińskiego (zmagał się z wirusem) w pierwszej piątce. Zawodnik zdobył 13, 18 i 9 punktów w meczach z Zastalem (dwukrotnie) i z Anwilem. Do tego dołożył łącznie 21 zbiórek. Bardzo wysokie były też wskaźniki eval: 13, 19 i 20.
- Wiemy, że w ostatnich meczach mamy problemy kadrowe. Nie było Mikołaja, nie było też Kenny’ego. Takie sytuacje w sporcie się zdarzają i trzeba się z tym liczyć. Jeśli dostajesz więcej minut, to musisz je jak najlepiej wykorzystać. Starałem się robić wszystko, by pomóc drużynie osiągnąć zwycięstwa - mówi reprezentant Polski.
Pytamy Szymona Zapałę, czy ma dla niego znaczenie fakt, że w tych ostatnich meczach pojawił się w pierwszej piątce.
- Na pewno inaczej wchodzi się w mecz, gdy jesteś w pierwszej piątce. Trzeba inaczej przygotować się do takiego spotkania - mam na myśli np. rozgrzewkę. Dla mnie osobiście nie ma to tak dużego znaczenia. Staram się dawać z siebie 100 procent w każdej minucie na parkiecie - odpowiada.
Dla Zapały jest to pierwszy sezon na zawodowych parkietach. Ostatnie lata spędził w NCAA, łącząc naukę i grę na różnych uczelniach. Latem miał kilka ofert z klubów PLK, ostatecznie decydując się na podpisanie rocznego kontraktu z Energa Treflem Sopot.
“Czy proces adaptacji do warunków europejskiej koszykówki jest już za tobą?” - pytamy reprezentanta Polski.
- Nie mnie to oceniać. Staram się cały czas doskonalić. Wiem, że jest jeszcze przestrzeń do poprawy i dążę do tego, by stawać się coraz lepszym zawodnikiem - podkreśla Zapała.
W sobotę - w ramach 16. kolejki ORLEN Basket Ligi - Energa Trefl pokonał Zastal 78:75.
- To był mecz bardzo fizyczny, w którym było mnóstwo walki. Wiedzieliśmy, że Zastal gra w ten sposób i musimy temu stawić czoła. Na pewno do poprawy jest skuteczność rzutów wolnych, bo w tak wyrównanych spotkaniach mają one bardzo duże znaczenie. Cieszy fakt, że wygraliśmy walkę na zbiórkach. To jest duży pozytyw - komentuje zawodnik Trefla.









































