Maciej Majcherek: Mamy fajną grupę ludzi

- Jesteśmy w TOP4 po pierwszej rundzie. Uważam, że możemy być zadowoleni z naszego bilansu 10-5. Większość meczów graliśmy na wyjeździe i to z bardzo mocnymi rywalami: Śląskiem, Energa Treflem i Anwilem - mówi Maciej Majcherek, trener Kinga Szczecin.
W 15. kolejce ORLEN Basket Ligi King Szczecin pokonał Legię Warszawa 83:81, mimo że na niecałe 200 sekund przed końcem meczu przegrywał różnicą… 11 punktów. Zryw szczecinian w końcówce pozwolił im cieszyć się z kolejnego zwycięstwa. Trener Maciej Majcherek nie ukrywa, że to bardzo cenna wygrana, biorąc pod uwagę ogromne problemy kadrowe. Max Egner w ogóle nie wystąpił, a kilku graczy było chorych (m. in. Nemanja Popović czy Ondrej Hustak).
- Bardzo nas cieszy to zwycięstwo, biorąc pod uwagę sytuację, która miała miejsce w ostatnich dniach. Mieliśmy wielkie problemy kadrowe, dlatego szacunek dla chłopaków, że się podnieśli i wierzyli w zwycięstwo. Gratulacje dla zespołu, który pokazał ogromny charakter. Mieliśmy wzloty i upadki, ale to nieuniknione, gdy grasz z tak dobrą drużyną jak Legia Warszawa. Cieszy mnie fakt, że wygraliśmy i odbiliśmy się po porażce w Lublinie - zauważa Maciej Majcherek.
- Byliśmy bardzo agresywni w ataku. Popełniliśmy tylko cztery straty - dodaje.
Trener Kinga zdradza, że klub zapytał PLK o możliwość przełożenia meczu z Legią, ale nie otrzymał takiej zgody. Taką decyzją przyjęto jednak ze zrozumieniem.
- Zapytaliśmy o możliwość przełożenia spotkania z Legią Warszawa. Otrzymaliśmy negatywną odpowiedź ze strony ligi z argumentacją, że ten mecz ma kluczowe znaczenie w kontekście losowania Pucharu Polski. Zrozumieliśmy to w 100 procentach - mówi trener Kinga Szczecin.
W meczu z Legią bardzo dobrze zagrał Jeremy Roach, autor 14 punktów (7/12 z gry). Drużyna z nim na parkiecie była +25. To on w końcówce dał sygnał do odrabiania strat. Trener Majcherek bardzo chwali go za występ i podkreśla, że on może pełnić rolę go-to-guya w szczecińskiej ekipie.
- Myślę, że Jeremy Roach w meczu z Legią pokazał, że może być takim zawodnikiem. Pamiętajmy, że to jest rookie, który cały czas się uczy. Jego forma faluje. W wymagającym starciu z Legią poprowadził nas do zwycięstwa. Z nim na boisku byliśmy “+25”. Z Jovanem może stworzyć bardzo groźny duet - zauważa.
King pierwszą rundę zakończył z bilansem 10-5, grając aż dziewięć meczów na wyjeździe (bilans 5-1 w domu i 5-4 na wyjeździe).
- Jesteśmy w TOP4 po pierwszej rundzie. Uważam, że możemy być zadowoleni z naszego bilansu 10-5. Większość meczów graliśmy na wyjeździe i to z bardzo mocnymi rywalami: Śląskiem, Energa Treflem i Anwilem - podkreśla.
King jak na razie nie przeprowadził żadnej zmiany w zespole w trakcie rozgrywek.
“Czy będą zmiany w Kingu?” - pytamy Majcherka.
- Pracujemy i analizujemy cały czas naszą grę. Jeśli będziemy chcieli coś poprawić, to na pewno zmiany zajdą, ale rynek w tym momencie nie jest zbyt bogaty i obfity. Też pamiętajmy o tym, że za zmianami idą pieniądze: wynagrodzenia i licencja - odpowiada.









































