Rewelacyjny powrót Kinga i wygrana z Legią!

King Szczecin przegrywał w czwartej kwarcie już nawet 12 punktami, ale odrobił wszystkie straty i ostatecznie pokonał Legią Warszawa 83:81 w 15. kolejce ORLEN Basket Ligi.
Lepiej w to spotkanie weszli goście, którzy po akcjach Shane’a Huntera mieli szybko sześć punktów przewagi. Anthony Roberts wraz z Jovanem Novakiem starali się nawiązać rywalizację, ale nie było to łatwe w tym momencie. Po późniejszym trafieniu Ojarsa Silinsa Legia była już lepsza o 10 punktów. Szczecinianie zareagowali na to serią 15:1 - najpierw do remisu doprowadził Noah Freidel, a prowadzenie dawał Jeremy Roach. Ostatecznie po 10 minutach było 25:23. Drugą kwartę gospodarze rozpoczęli od serii 6:0 - głównie dzięki zagraniom Mateusza Kostrzewskiego. Jayvon Graves krok po kroku odrabiał straty - po jego akcjach zespół z Warszawy szybko zbliżał się na dwa punkty. Nemanja Popović i Anthony Roberts na więcej już nie pozwolili. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 44:38.
Po przerwie zespół trenera Heiko Rannuli znowu walczył o lepszy rezultat. W końcu do remisu doprowadził aktywny Ojars Silins. Łotysz rzutami wolnymi dawał później prowadzenie. Następnie rewelacyjnie radził sobie Race Thompson - po jego zagraniu goście uciekali na osiem punktów. King zanotował jednak serię 8:0 i po trafieniu Jovana Novaka po 30 minutach był remis - po 63. W czwartej kwarcie goście znowu budowali przewagę. Świetnie grę układał Andrzej Pluta, a po trafieniu Carla Ponsara różnica wynosiła 12 punktów. Gospodarze starali się wrócić do gry - po kolejnej serii 10:0 i trafieniach Roacha oraz Robertsa przegrywali już tylko punktem. Po chwili rzuty wolne Tomasza Gielo dawały już przewagę! W kolejnej akcji sytuację zmieniał Andrzej Pluta. 5 sekund przed końcem Popović trafiał kolejne wolne, a to oznaczało, że Szczecinianie byli na prowadzeniu. W następnej akcji Legia nie oddała rzutu, a to oznaczało, że to King wygrał 83:81.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Jeremy Roach z 14 punktami i 4 zbiórkami. Jayvon Graves zdobył dla gości 18 punktów i 4 asysty.









































