1
Legia Warszawa
52pkt
2
King Szczecin
51pkt
3
WKS Śląsk Wrocław
50pkt
4
Energa Trefl Sopot
49pkt
5
Dziki Warszawa
48pkt
6
AMW Arka Gdynia
48pkt
7
Anwil Włocławek
47pkt
8
ORLEN Zastal Zielona Góra
46pkt
9
MKS Dąbrowa Górnicza
46pkt
10
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
46pkt
11
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
45pkt
12
Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń
42pkt
13
PGE Start Lublin
40pkt
14
Energa Czarni Słupsk
39pkt
15
Tauron GTK Gliwice
37pkt
16
Miasto Szkła Krosno
34pkt

Michał Krasuski: Było zwątpienie, ale to mi pomogło

Autor:
Michał Krasuski: Było zwątpienie, ale to mi pomogło
Przeczytasz w 3 minuty

- Uwielbiam grać w defensywie. Czerpię z tego wielką radość. To mnie napędza. Lubię wyzwania w postaci rywalizacji z bardzo dobrymi rywalami. Nie mam z tym żadnego problemu, że nie oddam rzutu, a drużyna wygra. Ja wiem, że swoje zrobię w obronie - mówi Michał Krasuski, koszykarz PGE Startu Lublin.

Karol Wasiek: Ten sezon początkowo nie układał się po twojej myśli, ale w pewnym momencie nastąpił przełom i zacząłeś być ważną postacią w zespole Wojciecha Kamińskiego. Czy pamiętasz ten moment?

Michał Krasuski, koszykarz PGE Startu Lublin: Oczywiście. Doskonale pamiętam ten moment, gdy moja rola w zespole uległa zmianie i zacząłem grać więcej. Długo na to musiałem czekać, ale byłem na to przygotowany po konkretnej i rzeczowej rozmowie z trenerem Kamińskim. On mi wszystko dokładnie nakreślił, mówiąc, że moja szansa nadejdzie, jeśli będę ciężko pracował na każdym treningu i nie będę narzekał. Starałem się wykonywać polecenia trenera i być jak najlepszą wersją siebie każdego dnia.

Ta szansa nadeszła i mam nadzieję, że trener jest zadowolony z mojej gry i postawy na parkiecie podczas meczów. Cieszę, że wygraliśmy mecz nr 5 w Sopocie i jesteśmy w wielkim finale, a ja dołożyłem do tego swoją cegiełkę.

Czy był moment zwątpienia u Michała Krasuskiego?

- Szczerze? Tak. Niestety pojawił się u mnie moment zwątpienia, ale z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że dużo mi to dało, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji. To nowe doświadczenie. Cieszę się, bo mogłem w tych trudnych chwilach liczyć na wsparcie narzeczonej i rodziny. Ten okres przetrwałem i stałem się tym samym mocniejszym człowiekiem i zawodnikiem. Awans do finału - po takich momentach - smakuje dużo lepiej. Ciężka praca popłaca. Warto być cierpliwym i ciężko pracować.

Czy znasz styl gry Krzysztofa Roszyka? Niedawno trener Wojciech Kamiński porównał cię do tego zawodnika, który trafił nawet do reprezentacji Polski.

- Tak. Znam styl gry Krzysztofa Roszyka i też wiem, co trener Kamiński mówił ostatnio na konferencji prasowej. Wcześniej też na ten temat wspólnie rozmawialiśmy. Trener dokładnie mi nakreślił całą sytuację. Przedstawił, że Krzysztof Roszyk dostał swoją szansę w odpowiednim momencie i ją w pełni wykorzystał. Też z tyłu głowy mi to cały czas siedziało. Cieszę się, że tak się stało i wszystko poszło zgodnie z założeniami.

Czy tobie odpowiada rola gracza, który wchodzi do obrony i kryje często najlepszych zawodników obwodowych u rywali?

- Wiem, że teraz są takie czasy, że nie wszyscy chcą bronić, ale ja uwielbiam grać w defensywie. Czerpię z tego wielką radość. To mnie napędza. Lubię wyzwania w postaci rywalizacji z bardzo dobrymi rywalami. Nie mam z tym żadnego problemu, że nie oddam rzutu, a drużyna wygra. Ja wiem, że swoje zrobię w obronie. Przechwyty czy przecięcia zagrań mnie mobilizują i dają dodatkową energię.

Na kimś się wzorujesz?

- Moim idolem zawsze był Jimmy Butler, który w obronie gra na bardzo wysokim poziomie. Lubię jego determinację i zawziętość w grze. Nie ukrywam, że od młodzieńczych lat byłem tak uczony, że najważniejsza jest obrona. Od tego wszystko się zaczyna.

Którzy trenerzy wywierali w tej kwestii największy nacisk?

- Na meczu nr 5 na trybunach widziałem Mariusza Niedbalskiego, z którym pracowałem w SMS-ie we Władysławowie. Tam dużo pracowaliśmy nad obroną, także pod okiem Rafała Kalwasińskiego. To była kopalnia wiedzy. Sporo się wtedy nauczyłem w kontekście zachowań obronnych. Trenerowi Arturowi Gronkowi również jestem bardzo wdzięczny, bo wiele mnie nauczył. Trener Kamiński z kolei nauczył mnie nieco innego patrzenia na grę w defensywie.

Czy Michał Krasuski ma umowę na kolejny z PGE Startem Lublin?

- Tak.

 

ORLEN

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

96 zdjęć19.05.2026

AMW Arka Gdynia - WKS Śląsk Wrocław (3)

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych