1
King Szczecin
31pkt
2
WKS Śląsk Wrocław
30pkt
3
AMW Arka Gdynia
30pkt
4
Legia Warszawa
30pkt
5
Dziki Warszawa
29pkt
6
Energa Trefl Sopot
29pkt
7
Anwil Włocławek
28pkt
8
MKS Dąbrowa Górnicza
27pkt
9
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
27pkt
10
ORLEN Zastal Zielona Góra
26pkt
11
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
26pkt
12
Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń
24pkt
13
Energa Czarni Słupsk
23pkt
14
PGE Start Lublin
23pkt
15
Tauron GTK Gliwice
21pkt
16
Miasto Szkła Krosno
19pkt

Tomas Nagys: Dramatyczne widowiska

Autor:
Tomas Nagys: Dramatyczne widowiska
Przeczytasz w 3 minuty

- Włocławski zespół jest bardziej zbilansowany i ma lepszych wysokich - uważa były zawodnik Anwilu, Tomas Nagys.


Michał Hernes: Jak Pan ocenia parę finałową?

Tomas Nagys: Spodziewałem się, że w finale znowu zobaczymy Anwil i Prokom. Obie drużyny są znakomite, świetnie prezentują się w obronie i inne polskie zespoły nie mogą sobie z ich defensywą poradzić. Kiedy grają między sobą, tworzą znakomite i dramatyczne widowiska, które aż chce się oglądać. Uważam, że robią wiele dobrego dla fanów i całej polskiej koszykówki, bo nigdy nie wiesz, czego po nich spodziewać i kto w danym dniu odniesie zwycięstwo.

Zawodnicy Prokomu dość niespodziewane przegrali u siebie drugi mecz z Anwilem. Co według Pana zadecydowało o ich porażce i zwycięstwie włocławskiej drużyny?

- Trudno jest mi się na ten temat wypowiadać, bo nie widziałem tego spotkania ani w telewizji, ani nie byłem w tym czasie w Sopocie. Patrząc na statystyki, widzę jednak, że Anwil zniszczył rywali pod koszem, wygrywając zbiórki 38 do 26. To ogromnie istotny aspekt tego meczu. Inną ważną rzeczą była znakomita obrona gości w drugiej kwarcie, którą wygrali 23:13.

Kto jest Pańskim osobistym faworytem finałowej rywalizacji?

- Bez zawahania mogę powiedzieć, że Anwil Włocławek. Zdaję sobie sprawę z faktu, że będzie to ogromnie trudne, ale jednocześnie wierzę, że tym razem im się to uda. Mówię tak, gdyż w mojej opinii włocławski zespół jest bardziej zbilansowany na każdej pozycji i przede wszystkim ma lepszych koszykarzy podkoszowych. Mają także wspaniałego trenera i najlepszych kibiców w Polsce.

Jak Pan ocenia Litwinów grających w obydwu zespołach? Póki co nie odgrywają zbyt istotnej roli w finałach.

- Masiulis i Pacesas to bez wątpienia dwaj znakomici zawodnicy i legendy litewskiej koszykówki. Obaj wprowadzają do swojego zespołu dużo doświadczenia, co jest bardzo ważne, gdy dojdzie się do finału. W sprawie Prekeviciusa nie powiem zbyt wiele, ponieważ nie widziałem go ostatnio w akcji. Wiem za to, że jest młody, utalentowany i otwiera się przed nim wspaniała przyszłość. Zawsze zostawia na parkiecie serce i wkrótce powinien stać się prawdziwą koszykarską gwiazdą.

Andrej Urlep został trenerem reprezentacji Polski. Co Pan sądzi na ten temat?

- To może być największa wiadomość dla polskiego basketu od wielu lat. Bardzo mnie ta informacja ucieszyła. Jak już wcześniej wspominałem, to wybitny szkoleniowiec i jestem przekonany, że sprowadzi polską reprezentację na właściwą drogę. Na pewno będzie się dzielił swoją ogromną wiedzą i ogromnym doświadczeniem. W momencie, gdy Słoweniec obejmie kadrę, stanie się ona bardziej zdyscyplinowana i bogatsza w sukcesy. Z tego co słyszałem, wcześniej bywało z tym różnie. W każdym razie przy takim trenerze będzie pod każdym względem lepsza.

4F

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

15 zdjęć26.01.2026

Dziki Warszawa - Miasto Szkła Krosno

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych