Arkadiusz Miłoszewski: Wrócimy silniejsi

Orlen Zastal Zielona Góra wicemistrzem Polski! - Myślę, że nie wszyscy spodziewali się takiego finału i tego, że w ogóle w nim będziemy - mówi trener Arkadiusz Miłoszewski.
Co to był za sezon w wykonaniu Orlen Zastalu! Najpierw awans do play-in, później do play-off, a następnie do wielkiego finału! Zielonogórzanie mogą być z siebie zadowoleni, chociaż upragnione złoto również było bardzo blisko.
- Na pewno na gorąco jest niedosyt. Jak kurz opadnie, a raczej konfetti, to ocenimy to jako duży sukces. Jako trener czuję, że coś tracę - tracę wspaniały zespół, z którym super się pracowało. Już teraz wiadomo, że nie będziemy w przyszłym roku w tym pełnym składzie. Chciałbym zostawić wszystkich, ale tego się nie da zrobić. Tracę coś jako człowiek, jako trener. Powiedziałem zawodnikom, że cały byłem z nimi, do samego końca. Szkoda - podkreślał trener Arkadiusz Miłoszewski.
Tak dobra gra Zielonogórzan w ORLEN Basket Lidze z pewnością jest niespodzianką. Obrazkiem tych finałów są wypełnione hale - zarówno w Warszawie i Zielonej Górze. Zainteresowanie było tak duże, że w obu miastach nie dla wszystkich chętnych wystarczyło miejsc.
- Myślę, że nie wszyscy spodziewali się takiego finału i tego, że w ogóle w nim będziemy. Cieszę się, że robiliśmy super widowisko, że wróciła moda na koszykówkę w Zielonej Górze. Wiemy, że w Warszawie buduje się nowa hala, więc jeśli spotkamy się kiedyś w finale ponownie, to atmosfera będzie oszałamiająca. Życzę Legii tej hali, bo na to zasługują - mówił Miłoszewski.
Czy w przyszłym sezonie Orlen Zastalowi uda się powtórzyć taki sukces?
- Wrócimy silniejsi. Bierzemy się do roboty od jutra i będziemy budować nowy skład. Mam nadzieję, że zbudujemy skład, który pozwoli wrócić w przyszłym roku do finału - dodaje Arkadiusz Miłoszewski.

































