WKS Śląsk lepszy od Energa Trefla

W hicie 17. kolejki ORLEN Basket Ligi WKS Śląsk Wrocław wygrał z Energa Treflem Sopot 96:85.
Od początku mecz był wyrównany i toczył się w rytmie “kosz za kosz”. Sopocianie potrafili wychodzić na prowadzenie chociażby po trafieniach Szymona Zapały. WKS Śląsk uciekał później na sześć punktów dzięki Jakubowi Urbaniakowi i Ajdinowi Penavie. Sytuację ponownie zmieniali jednak Paul Scruggs oraz Jakub Schenk. Stefan Djordjević ustalił wynik po 10 minutach na 28:24. W drugiej kwarcie Issuf Sanon i Noah Kirkwood starali się utrzymywać prowadzenie gospodarzy. Po trójce Penavy wzrosło ono do 10 punktów. Do ofensywy włączył się też Kadre Gray, a Sopocianie mieli teraz problemy z powrotem do swojej gry. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 53:39.
Po przerwie Mindaugas Kacinas starał się ponownie zmniejszać straty zespołu trenera Mikko Larkasa. Następnie aktywny był Szymon Zapała - po jego kolejnej akcji goście zbliżyli się na osiem punktów. Noah Kirkwood wraz z Issufem Sanonem nie chcieli pozwolić na wiele więcej. Jakub Schenk zachowywał jednak zimną krew na linii rzutów wolnych i dzięki niemu po 30 minutach było już tylko 71:67. Sopocianie na początku czwartej kwarty przegrywali już tylko punktem po trójce Raya Cowelsa! Rewelacyjnie odpowiedział na to Kadre Gray - m. in. dzięki jego rzutom z dystansu ekipa trenera Ainarasa Bagatskisa uciekała na 10 punktów. Teraz przyjezdni mieli już spore problemy z powrotem do meczu. Ostatecznie WKS Śląsk wygrał 96:85.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Kadre Gray z 20 punktami i 9 asystami. Mindaugas Kacinas zdobył dla gości 15 punktów i 6 zbiórek.









































