Kadre Gray: Pierwszy buzzer-beater w karierze

- W pierwszej chwili myślałem, że ten rzut da nam dogrywkę, a nie zwycięstwo. Koledzy mnie uświadomili, że wygraliśmy. To wspaniałe uczucie być częścią takiego wydarzenia. To mój pierwszy buzzer-beater w karierze. Mam nadzieję, że to nie jest ostatni taki rzut - mówi Kadre Gray, rozgrywający Śląska Wrocław.
Kadre Gray był bohaterem ostatniego spotkania pomiędzy Dzikami Warszawa a WKS Śląskiem Wrocław. Kanadyjczyk trafił równo z końcową syreną rzut z dystansu, który dał Wrocławianom zwycięstwo na trudnym terenie w Warszawie (81:82).
- To był bardzo trudny mecz. Musieliśmy włożyć wiele sił, by cieszyć się ze zwycięstwa. Dziki to bardzo dobry i niebezpieczny zespół - mówi Gray.
Wrocławianie pokazali duży charakter, bo jeszcze na minutę przed końcem przegrywali różnicą pięciu punktów. Najpierw rzut wolny trafił Jakub Urbaniak, później dwukrotnie celnie przymierzył Noah Kirkwood, a bohaterem został Kadre Gray, który został także uznany MVP 16. kolejki ORLEN Basket Ligi w sezonie 2025/26.
W całym meczu Kanadyjczyk zanotował 23 punkty (5/6 za dwa), 3 asysty, 2 zbiórki i przechwyt, co przełożyło się na eval 19.
- W pierwszej chwili myślałem, że ten rzut da nam dogrywkę, a nie zwycięstwo. Koledzy mnie uświadomili, że wygraliśmy. To wspaniałe uczucie być częścią takiego wydarzenia. To mój pierwszy buzzer-beater w karierze. Mam nadzieję, że to nie jest ostatni taki rzut - podkreśla Kanadyjczyk.
- Trener Bagatskis mówił mi w samej końcówce: “nie podawaj tyle, rzucaj, jak masz otwartą pozycję”. Czasami jestem zbyt zorientowany na grę zespołową. Przyszedł moment, by się wykazać. Szczerze? Ostatnio dużo pracujemy nad moim rzutem, więc wiedziałem, że wpadnie. Byłem o tym przekonany - zaznacza Kadre Gray.
Kanadyjczyk rozgrywa swój drugi sezon na parkietach ORLEN Basket Ligi. Wcześniej był zawodnikiem Tauron GTK Gliwice, z którym walczył o utrzymanie. Teraz jest w drużynie, której celem jest zdobycie mistrzostwa Polski.
- Myślę, że będąc wcześniej w GTK, oczekiwania nie były aż tak wysokie. Teraz jest zupełnie inne podejście. Wszyscy oczekujemy wygranej w każdym meczu. Chcemy wyjść na boisko i zwyciężać. Stać nas na to, by wygrać tę ligę. Mamy tego świadomość, choć nie jesteśmy jeszcze w 100-procentowej dyspozycji. W naszej grze brakuje jeszcze pewnych elementów - mówi Kanadyjczyk.









































