Kalif Young: Dawać energię Anwilowi

- Nie jestem indywidualistą. Nie myślę o swoich statystykach. Chcę jak najlepiej wykonywać polecenia trenera i wygrywać z Anwilem. To jest mój cel. Chcę korzystać z moich zalet boiskowych, by to w konsekwencji przełożyło się na sukcesy z włocławską drużyną. Jednego kibice na pewno mogą być pewni: będę bardzo zaangażowany w każdym meczu - mówi Kalif Young, nowy gracz Anwilu Włocławek.

Karol Wasiek: W sezonie 2023/2024 Orlen Basket Ligi będziesz zawodnikiem Anwilu Włocławek. Dlaczego zdecydowałeś się na ten krok? Jak doszło do podpisania kontraktu?
Kalif Young, nowy koszykarz Anwilu Włocławek: Nie będę ukrywał, że już podczas pobytu w Słupsku wiele słyszałem na temat klubu z Włocławka. Mecze o brąz przeciwko Anwilowi w 2022 roku były bardzo pasjonujące. Zapamiętałem świetną atmosferę, która panowała podczas meczów w Hali Mistrzów. Fani Anwilu kochają swoją drużynę. Są wielkimi pasjonatami. Takie podejście bardzo mi odpowiada.
Co konkretnie wiesz o Anwilu Włocławek?
- Anwil ma bogatą historię, pełną sukcesów i zwycięstw. W minionym sezonie włocławianie triumfowali w rozgrywkach FIBA Europe Cup. O tym sukcesie było głośno w całej Europie. Widziałem serię z francuskim Cholet. Ludzie, z którymi rozmawiałem, wyrażali się bardzo pozytywnie o klubie, kibicach i ludziach tam pracujących. Gdy zadzwonił do mnie trener Frasunkiewicz i powiedział, jak widzi moją rolę w zespole, to poczułem, że to będzie świetny krok dla mojej przyszłości.
Słyszałem, że wszystko potoczyło się błyskawicznie. Potwierdzasz?
- Tak. Podobało mi się to, co zostało powiedziane i w jaki sposób klub podszedł do rozmów, dlatego też nie czekałem zbyt długo z decyzją. Cieszę się, że będę grał w Anwilu Włocławek.
Jak wyglądała rozmowa z trenerem Frasunkiewiczem?
- Była bardzo konkretna i merytoryczna. Trener mówił o swoim stylu, systemie gry i celach, które są postawione przed drużyną. Usłyszałem też, w jaki sposób chce wykorzystać mój styl gry. Zależy mu na tym, by jak najefektywniej wykorzystać moje atuty.
W Polsce znany jesteś przede wszystkim jako zawodnik defensywny, który świetnie blokuje i dobrze udziela pomocy kolegom. Słyszę jednak, że w Anwilu masz pełnić także ważną rolę w ataku. To prawda?
- Tak, i o tym też dość długo rozmawiałem z Przemysławem Frasunkiewiczem. Trener chce wykorzystać moje umiejętności kreowania pozycji dla kolegów. To jedna z moich zalet. Dobrze też czuję się w atletycznej grze, gdzie mogą wykorzystać moją siłę fizyczną. Wiem, że Anwil będzie grał w ten sposób w sezonie 2023/2024.
Z jakim nastawieniem przyjedziesz do Włocławka? Czego mogą oczekiwać kibice?
- Nie jestem indywidualistą. Nie myślę o swoich statystykach. To schodzi na dalszy plan. Chcę jak najlepiej wykonywać polecenia trenera i wygrywać z Anwilem. To jest mój cel. Chcę korzystać z moich zalet boiskowych, by to w konsekwencji przełożyło się na sukcesy z włocławską drużyną. Jednego kibice na pewno mogą być pewni: będę bardzo zaangażowany w każdym meczu. Chcę dawać energię drużynie!
Jak wyglądał twój ostatni sezon w Niemczech? Jakie wnioski płyną po występach w Medi Bayreuth?
- To był - pod wieloma względami - ciężki rok, ale nie powstrzymało mnie to od pracy nad sobą i dążenia do poprawy w kilku aspektach koszykarskiego rzemiosła. Na pewno spadek do niższej ligi nie jest niczym przyjemnym, ale czasami takie doświadczenie może być bardzo pomocne w przyszłości.









































