1
Legia Warszawa
0pkt
2
PGE Start Lublin
0pkt
3
Anwil Włocławek
0pkt
4
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń
0pkt
5
WKS Śląsk Wrocław
0pkt
6
Energa Trefl Sopot
0pkt
7
AMW Arka Gdynia
0pkt
8
Zastal Zielona Góra
0pkt
9
King Szczecin
0pkt
10
MKS Dąbrowa Górnicza
0pkt
11
GTK Gliwice
0pkt
12
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz
0pkt
13
Energa Czarni Słupsk
0pkt
14
Dziki Warszawa
0pkt
15
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
0pkt
16
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
0pkt

Jakub Galewski: Nie brałem pod uwagę wyjazdu do USA

Autor:
Jakub Galewski: Nie brałem pod uwagę wyjazdu do USA
Przeczytasz w 4 minuty

- Muszę być bardzo cierpliwy. Mój plan opiera się na ciężkiej pracy, nauce i wykorzystywaniu szans. Już na pierwszym treningu Andy Mazurczak podszedł do mnie i powiedział prosto: "Nie ma głupich pytań. Jeśli czegoś nie wiesz, pytaj, jestem tu, żeby ci pomóc" - mówi Jakub Galewski, zawodnik Zastalu Zielona Góra.

Dla Jakuba Galewskiego będzie to debiut na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. Jeden z najbardziej utalentowanych polskich rozgrywających podpisał trzyletnią umowę z Zastalem Zielona Góra. Galewski ma stawiać kolejne kroki pod wodzą Arkadiusza Miłoszewskiego i Andrzeja Mazurczaka.

- Gra na poziomie PLK jest spełnieniem marzeń. Nie ukrywam, że występy w najwyższej klasie rozgrywkowej były moim nadrzędnym celem w ostatnim czasie, a od pierwszych dni w klubie czuję, że trafiłem w idealne miejsce. Zespół przyjął mnie świetnie. Doświadczeni zawodnicy na każdym kroku starają się mnie wprowadzać w realia ekstraklasy - zarówno na parkiecie, jak i poza nim - mówi 19-letni gracz.

- Decyzja o przenosinach do Zielonej Góry zapadła dość szybko. Trener Miłoszewski odezwał się do mnie w połowie kwietnia, zaraz po zakończeniu sezonu pierwszej ligi. Chciałem zrobić krok naprzód, wyjść ze strefy komfortu i rzucić sobie wyzwanie. ⁠Zastal był moją pierwszą ofertą z ekstraklasy i po jej otrzymaniu nie szukałem już innych opcji w PLK - dodaje.

Okazuje, że Polak nie brał pod uwagę wyjazdu do NCAA.

- Odrzucałem propozycje pozostania w I lidze, a wyjazd do Stanów Zjednoczonych odłożyłem na dalszy plan - na pozycji rozgrywającego rywalizacja z tamtejszym atletyzmem byłaby niezwykle trudna. Zastal miał wszystko, czego szukałem: super organizację, świetnego trenera, piękną halę i kibiców, a sama Zielona Góra jest niedaleko rodzinnego Wrocławia - komentuje.

- Podpisałem trzyletni kontrakt, bo mam pełną świadomość, że wchodząc do zespołu wicemistrza Polski jako młody rozgrywający, nie dostanę od razu trzydziestu minut w meczu. Znam specyfikę mojej pozycji - młodej „jedynce” trudniej o minuty, bo każda strata to ryzyko odesłania na ławkę. Muszę być bardzo cierpliwy. Mój plan opiera się na ciężkiej pracy, nauce i łapaniu szans w szerszej rotacji, chociażby przy okazji meczów w FIBA Europe Cup. Chcę z każdym rokiem stawać się coraz ważniejszą postacią w tej rotacji - deklaruje.

Jakub Galewski całe swoje dotychczasowe koszykarskie życie spędził w zespole WKK Wrocław. Grał z nim na poziomie rozgrywek młodzieżowych, II ligi i I ligi. Teraz czas na występy na poziomie PLK.

- Różnica między pierwszą ligą a ekstraklasą jest odczuwalna niemal natychmiast. Przede wszystkim widać zupełnie inny poziom profesjonalizmu. We Wrocławiu, w WKK, standardy również były wysokie, ale tutaj każdy zawodnik jest przygotowany do pracy na 30-60 minut przed wyjściem na trening zespołowy. Treningi w Zastalu są znacznie bardziej intensywne, a gra wymaga o wiele wyższego koszykarskiego IQ i zrozumienia detali taktycznych. Fizyczność ligi oczywiście robi swoje i odczuwam ten przeskok, ale nie jest to coś, co by mnie przytłaczało czy stanowiło barierę nie do przejścia - zauważa.

Galewski ma w zespole Zastalu terminować u Andrzeja Mazurczaka, jednego z najlepszych polskich rozgrywających.

- Na mojej pozycji nie mogłem trafić lepiej. Już na pierwszym treningu Andy Mazurczak podszedł do mnie i powiedział prosto: "Nie ma głupich pytań. Jeśli czegoś nie wiesz, pytaj, jestem tu, żeby ci pomóc". I to w 100% przekłada się na naszą codzienną pracę. Kiedy trener wymaga w zagrywce konkretnych zachowań, Andy często sam do mnie podchodzi i w kilku słowach tłumaczy niuanse, na które muszę zwrócić uwagę - podkreśla.

W tym off-season z WKK na parkiety PLK trafił także Karol Prochowicz, który podpisał umowę z Energą Treflem Sopot.

- Cieszę się, że WKK tak dobrze nas przygotowało do seniorskiej koszykówki. Razem z Karolem Prochorowiczem dostaliśmy zaufanie od klubu i trenera Dziergowskiego, grając duże minuty w I lidze już jako 17-latkowie. To zaprocentowało. Trzymam za Karola kciuki w ekstraklasie, a sam skupiam się na tym, by jak najszybciej udowodnić swoją wartość - mówi Galewski.

- ⁠⁠To mój pierwszy wyjazd z rodzinnego miasta, ale szybko odnalazłem się w nowym środowisku. Przed podjęciem decyzji konsultowałem się z chłopakami, którzy znają te realia - rozmawiałem z Błażejem Czaplą o jego początkach w Legii, pytałem Miłosza o specyfikę Zastalu, a w WKK radziłem się starszych kolegów: Tomka Ochońki i Kuby Koelnera - komentuje.

 

GZM

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

83 zdjęć12.09.2026

Sparing: Arriva Lotto Twarde Pierniki - Energa Trefl

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych