1
Legia Warszawa
52pkt
2
King Szczecin
51pkt
3
WKS Śląsk Wrocław
50pkt
4
Energa Trefl Sopot
49pkt
5
Dziki Warszawa
48pkt
6
AMW Arka Gdynia
48pkt
7
Anwil Włocławek
47pkt
8
ORLEN Zastal Zielona Góra
46pkt
9
MKS Dąbrowa Górnicza
46pkt
10
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
46pkt
11
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
45pkt
12
Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń
42pkt
13
PGE Start Lublin
40pkt
14
Energa Czarni Słupsk
39pkt
15
Tauron GTK Gliwice
37pkt
16
Miasto Szkła Krosno
34pkt

Mike Okauru: Chciałbym zostać w Polsce

Autor:
Mike Okauru: Chciałbym zostać w Polsce
Przeczytasz w 3 minuty

- Powrót do Polski? Biorę taki scenariusz pod uwagę. To realny scenariusz. W Polsce gra wielu świetnych zawodników, którzy doskonale rozumieją koszykówkę i mają wysokie IQ. Do tego dochodzą trenerzy. Wykonują tutaj świetną pracę. Pod względem taktycznym to wymagająca liga - mówi Mike Okauru, zawodnik AMW Arki Gdynia w sezonie 2026/2027.

Karol Wasiek: Pod koniec sezonu zasadniczego straciłeś miejsce w pierwszej piątce. Trener Mantas Cesnauskis taką decyzją rzucił ci wyzwanie. Jak się odnalazłeś w nowej sytuacji? 

Mike Okauru: To po prostu część tej gry. Trenerzy podejmują decyzje, robią zmiany w rotacjach, a ty - jako profesjonalista - musisz to zaakceptować i pokazać 100% profesjonalizm. Nie będę ukrywał, że na samym początku, tuż po tej decyzji, mocno to na mnie wpłynęło. Byłem zaskoczony taką decyzją. Musiałem jednak szybko przestawić swoją głowę, zmienić nastawienie i skupić się wyłącznie na drużynie. Cel był jeden: wygrywanie meczów.

To był dla ciebie pierwszy rok gry na parkietach ORLEN Basket Ligi. Jak oceniasz ten rozdział w karierze? To był udany czas, czy czujesz niedosyt?

- Ten sezon był jak prawdziwy rollercoaster - góra i dół. Miałem świetne momenty, ale były też gorsze chwile. Jeśli pytasz o indywidualne odczucia, to nie jestem zadowolony z tego, jak w tym sezonie wyglądała moja skuteczność i selekcja rzutowa. Całościowo jednak jestem bardzo szczęśliwy z tego, co zrobiliśmy jako zespół. Wygrywaliśmy mecze, daliśmy kibicom mnóstwo radości. Oczywiście, ogromnie żałuję, że nie udało nam się zdobyć medalu na koniec, ale patrząc na to, jak ten klub wyglądał w ostatnich latach - ten sezon i tak był wielkim sukcesem Arki.

Poziom sportowy ORLEN Basket Ligi cię zaskoczył, czy spodziewałeś się dokładnie tego, co zastałeś?

- Nie powiedziałbym, że byłem zaskoczony. Wiedziałem, że ta liga stoi na wyższym poziomie niż miejsca, w których grałem poprzednio, choć pamiętaj, że w swojej karierze rywalizowałem już z graczami z wysokiego poziomu. W czasach uniwersyteckich grałem przeciwko chłopakom, którzy dziś biegają po parkietach NBA - Colin Sexton, Nicolas Claxton, Tremont Waters, Chris Chiozza czy Andrew Nembhard. Trochę tej dobrej koszykówki w życiu widziałem (śmiech)

Wracając do tego, co dzieje się w OBL…

- W Polsce gra wielu świetnych zawodników, którzy doskonale rozumieją koszykówkę i mają wysokie IQ. Do tego dochodzą trenerzy. Wykonują tutaj świetną robotę – potrafią świetnie rozpisać akcje, błyskawicznie czytają grę i bezlitośnie atakują słabe punkty w obronie przeciwnika. Pod względem taktycznym to bardzo wymagająca liga.

Dlaczego nie zagrałeś w ostatnim meczu z Dzikami Warszawa?

- Wszystko zaczęło się już w pierwszym meczu. W trzeciej kwarcie jeden z rywali niefortunnie wpadł z impetem prosto w moje kolano. Dokończyłem tamto spotkanie na adrenalinie, ale przed drugim meczem, mimo intensywnej rehabilitacji i zabiegów, ból był zbyt silny. Po prostu nie byłem w stanie wyjść na parkiet.

Nie ukrywam, że oglądanie kolegów z perspektywy ławki było bardzo trudne. Siedzenie na ławce i bezradne patrzenie na mecz to najgorsze uczucie dla sportowca. Chciałem tam być i pomóc chłopakom na boisku i wyszarpać ten medal. Niestety, od momentu tamtego zderzenia nie byłem w stanie biegać ani skakać. Nic nie mogłem zrobić. 

Gdybyś miał wybrać jeden obrazek, który zapamiętasz z tego sezonu w Gdyni, co to by było?

- Zdecydowanie momenty po zwycięstwach. Te chwile, kiedy całą drużyną, razem z trenerami i sztabem, robiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia w szatni po wygranych meczach. Ta energia, radość i poczucie, że jesteśmy razem. To na pewno zostanie ze mną na zawsze.

W kuluarach słyszę, że bardzo chętnie zostałbyś w polskiej lidze na kolejny sezon. Ile w tym prawdy?

- Jest to możliwe. Zobaczymy, jak potoczą się rozmowy, ale powiem wprost: jak najbardziej biorę to pod uwagę i jest to realny scenariusz.

 

ORLEN

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

62 zdjęć25.06.2026

Gala OBL i OBLK, część 1

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych