Isaiah Cousins: Polska na dłużej? Dlaczego nie!

- Podoba mi się w Toruniu. ORLEN Basket Liga to dobra i wyrównana liga. Jest w niej wielu utalentowanych zawodników. Chętnie zostałbym w Polsce na dłużej, gdyby pojawiła się taka możliwość - mówi Isaiah Cousins, zawodnik Arriva Lotto Twardych Pierników Toruń.
Władze Arriva Lotto Twardych Pierników Toruń na początku marca zareagowały na sporą liczbę urazów w zespole poprzez dodanie nowego zawodnika. Przeprowadzono bardzo ciekawy transfer w postaci 31-letniego Isaiaha Cousinsa.
Trener Srdjan Subotić nie ukrywa, że miał nazwisko Cousinsa w swoim notesie już od dłuższego czasu. Wcześniej na przeszkodzie stawały kwestie finansowe.
- Cały czas śledziłem występy Cousinsa, ale jego pensja cały czas przekraczała możliwości naszego budżetu, więc nigdy nawet nie zbliżyliśmy się do podpisania kontraktu. Teraz nadarzyła się ku temu dobra okazja, ponieważ jego drużyna z Kosowa musiała zmniejszyć liczbę obcokrajowców. Mieli ich zbyt wielu do rywalizacji w lidze kosowskiej - mówi Chorwat.
Jak tę sytuację komentuje zawodnik?
- Nie będę ukrywał, że z klubem nie układało się najlepiej. Postanowiliśmy rozstać się przedwcześnie za porozumieniem stron. Doszliśmy do porozumienia, że dalsza współpraca nie ma sensu. To tyle - podkreśla Cousins.
Isaiah Cousins bardzo dobrze prezentuje się na boiskach ORLEN Basket Ligi. Amerykanin we wszystkich czterech meczach przekroczył granicę 10 punktów, a w starciu z Anwilem nawet zakręcił się koło triple-double.
- Jak dotąd wszystko układa się znakomicie. Podoba mi się plan gry proponowany przez trenera Srdjana Suboticia. Podoba mi się atmosfera, którą wprowadza do zespołu. Myślę, że ORLEN Basket Liga to dobra i wyrównana liga. Bardzo atletyczna, w której jest wielu utalentowanych zawodników - zauważa Amerykanin.
Cousins wspaniale wypadł przeciwko Anwilowi Włocławek. Zakręcił się koło triple-double. W derbowym starciu uzyskał 30 punktów (6/7 za 3), 8 asyst i 7 zbiórek, a jego wskaźnik efektywności był na poziomie 39 (trzeci najlepszy wynik w tym sezonie).
Ciekawostką jest fakt, że Cousins w tym sezonie ma już za sobą aż… trzy spotkania przeciwko Anwilowi Włocławek. Wcześniej rywalizował z tą ekipą w ramach FIBA Europe Cup (łącznie 65 punktów w 3 meczach).
- Wiem, że to dobra i utytułowana drużyna, która ma mocnych graczy w swoich szeregach. Wyszedłem na boisko i robiłem swoje. Lubię taką rywalizację. Motywuje mnie do jeszcze większej walki. Atmosfera podczas derbów była znakomita - przyznaje Cousins.
Amerykanina pytamy, czy widzi swoją przyszłość w ORLEN Basket Lidze.
- Dlaczego nie? Jeśli będzie taka możliwość, chętnie bym to zrobił. Lubię Polskę i tę ligę - odpowiada.
Arriva Lotto Twarde Pierniki z Cousinsem w składzie wygrały dwa z czterech meczów.









































