Ivica Skelin: Być najbardziej waleczną drużyną w OBL

- Moim celem jest stworzenie zespołu walczącego, który ma dużą pewność siebie. Chcę, by zawodnicy grali z uśmiechem na twarzach. Może nie jesteśmy najlepsi w lidze, ale chcemy być najbardziej waleczną drużyną w rozgrywkach, z którą nikt nie chce grać - mówi Ivica Skelin, trener Energi Czarnych Słupsk.
Energa Czarni Słupsk - po serii trzech porażek z rzędu - pokonali Legię Warszawa 87:82. To wielkie zwycięstwo zespołu, który jest w dolnej części tabeli ORLEN Basket Ligi. To także premierowa wygrana dla trenera Ivicy Skelina, który od niedawna pracuje w słupskim klubie. W debiucie - po emocjonującej końcówce - przegrał z Kingiem Szczecin.
- To było bardzo trudne spotkanie. Legia to zespół, który gra w określonym systemie i z dużą jakością. To kandydat do zdobycia mistrzostwa Polski. Cieszy mnie fakt, że moja drużyna była skupiona do samego końca i zapracowała na to zwycięstwo. Tego zabrakło w Szczecinie. Jednak ta wygrana nie może sprawić, że nagle zejdziemy z drogi, którą obraliśmy od momentu mojego przyjścia. Musimy być pokorni i dalej ciężko pracować, bo to jedyny sposób na to, by się poprawiać - mówi Ivica Skelin, trener Energi Czarnych Słupsk.
Ten mecz miał także dodatkowy smaczek w postaci trenera Ivicy Skelina, który jeszcze w poprzednim sezonie prowadził stołeczny zespół (został zwolniony w trakcie trwania rozgrywek). Zastąpił go Heiko Rannula, który zdobył z Legią mistrzostwo Polski. Teraz Chorwat pokonał Estończyka w bezpośrednim starciu.
- Nie zostałem tu zatrudniony specjalnie na starcie z Legią. To jeden z wielu meczów w tym sezonie. Zwycięstwo cieszy, ale na pewno nie będę hucznie świętować z tego powodu. Przede mną dużo pracy z tym zespołem. Moim celem jest utrzymanie Czarnych na poziomie ORLEN Basket Ligi - zaznacza trener z Chorwacji.
- Legia? Mam z nią tylko same dobre wspomnienia. Lubię ludzi tam pracujących, którzy traktowali mnie z szacunkiem. To była wzorowa współpraca. Nie mam żadnych złych emocji - dodaje.
Ivica Skelin nie chce też wracać do czasów, gdy słupska drużyna była pod wodzą Robertsa Stelmahersa. Uważa, że byłoby to nieeleganckie z jego strony, gdyby zaczął oceniać pracę poprzedniego trenera.
- Nie jestem odpowiednią osobą do wystawiania tego typu ocen. Moim celem jest stworzenie zespołu walczącego, który ma dużą pewność siebie. Chcę, by zawodnicy grali z uśmiechem na twarzach. Koszykówka musi im dawać radość. W dwóch pierwszych meczach widziałem walkę i zaangażowanie. To mnie bardzo cieszy - zauważa Ivica Skelin.
- Może nie jesteśmy najlepsi w lidze, ale chcemy być najbardziej waleczną drużyną w rozgrywkach, z którą nikt nie chce grać - podkreśla.
W niedzielnym spotkaniu w barwach Energi Czarnych zadebiutował Samuel Hines, który zdobył 7 punktów i miał 5 zbiórek.
- Dla niego to nie była łatwa sytuacja, bo nie znał w ogóle rozgrywek, na dodatek do Słupska przyjechał kilka dni temu. Nie miał zbyt dużo czasu na poznanie systemu i kolegów, ale w debiucie spisał się bardzo dobrze. Dał nam stabilność w defensywie. Uważam, że on może być naszym najlepszym obrońcą - przyznaje Ivica Skelin.









































