1
Dziki Warszawa
2pkt
2
AMW Arka Gdynia
2pkt
3
King Szczecin
2pkt
4
MKS Dąbrowa Górnicza
2pkt
5
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz
2pkt
6
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
2pkt
7
Legia Warszawa
2pkt
8
Energa Czarni Słupsk
1pkt
9
PGE Start Lublin
1pkt
10
Zastal Zielona Góra
1pkt
11
Euvic GTK Gliwice
1pkt
12
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń
1pkt
13
WKS Śląsk Wrocław
1pkt
14
Energa Trefl Sopot
1pkt
15
Anwil Włocławek
0pkt
16
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
0pkt

O 3. miejsce: Anwil z brązowym medalem

Autor:
O 3. miejsce: Anwil z brązowym medalem
Przeczytasz w 3 minuty

Anwil Włocławek nie dał żadnych szans w decydującym, trzecim meczu o brązowy medal, wygrywając z Czarnymi 100:76.

Betfan - reklama w newsie

Anwil rozpoczął bardzo szybko decydujące o brązowym medalu spotkanie i już po dwóch i pół minutach gry włocławianie prowadzili 13:4. Dziewięć punktów dla swojej drużyn zdobył Paul Miller, który tego dnia był nie do zatrzymania dla obrony Energi Czarnych. Amerykanin w całym spotkaniu zdobył 33 punkty, dokładając do tego także siedem zbiórek i wraz z kolegami z każdą akcją powiększał przewagę swojego zespołu. Anwil był od rywala o wiele bardziej agresywny w obronie. Często wybierał piłki z rąk słupszczan i wyprowadzał zabójcze kontry. W samej tylko pierwszej połowie Energa Czarni mieli aż 11 straconych piłek.

Spotkanie to idealnie przypominało pierwszy mecz o brązowy medal tych dwóch zespołów, kiedy to Anwil również we własnej hali od początku wręcz deklasował słupszczan. Tym razem już w pierwszej połowie włocławianie prowadzili różnicą 20 punktów (27:7 pod koniec pierwszej części gry). – Tutaj byliśmy na straconej pozycji, gdyż drużyna Anwilu miała przewagę własnego parkietu i skrzętnie to wykorzystała, czego włocławianom serdecznie gratuluję – tłumaczył po meczu skrzydłowy Energi Czarnych, Marcin Sroka.

Wysoka strata do gospodarzy nie podłamała drużyny przyjezdnej, która od początku drugiej kwarty zaczęła gonić rywala. To właśnie Sroka dał sygnał do ataku gościom i sam zaaplikował Anwilowi 11 punktów z rzędu, trafiając przy tym trzy razy z dystansu. Po tej serii kapitana ekipy trenera Gaspera Okorna słupszczanie przegrywali tylko 24:31. Anwil jednak wrócił do stanu z pierwszej kwarty, głównie dzięki tej samej broni, którą Energa Czarni odskoczyli – rzutami z dystansu. Trafili Pluta, Miller i Adams.

Gdy wydawało się, że goście zaczną odrabiać straty, ponownie za sprawą Sroki, który trafił dwa razy za trzy na początku drugiej połowy, gospodarze zaczęli grać jak w transie. Zatrzymali rywala w obronie, który niemalże stanął w miejscu, a sami raz za razem zdobywali punkty. Brylował w tym przede wszystkim Ian Boylan, który w tej kwarcie rzucił 10 punktów, a gospodarze prowadzili już 71:48. Gdy kolejny raz z dystansu trafił Pluta, przewaga włocławian wynosiła już 30 punktów (78:48) i przed ostatnią kwartą Energa Czarni mieli twardy orzech do zgryzienia.

- To jest sport i każdy widział jak graliśmy. Anwil uzyskał przewagę, której nie udało nam się już zniwelować i stąd ta przegrana – mówił Marcin Sroka. – Każdemu z nas zależało na tym zwycięstwie naprawdę bardzo, jednak czasami tak się układa mecz, że nie wszystko wychodzi. Tym razem nam nie wychodziło, straciliśmy kilka ważnych piłek, nie trafiliśmy kilku kluczowych rzutów i to włocławianie cieszą się z brązowych medali – tłumaczył kapitan Energi Czarnych.

Ostatnie dziesięć minut tego meczu to już dogrywanie go do końca przez Anwil, który w pełni kontrolował swoją przewagę. Momentami malała ona do 21 punktów, ale goście nie byli w stanie zbliżyć się na mniej i to gospodarze dowieźli to zwycięstwo do końca, wygrywając ostatecznie 100:76 i zdobyli brązowy medal mistrzostw Polski 2008/2009.

ERREA

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

99 zdjęć3.10.2026

Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń - King Szczecin

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych