King lepszy w Wałbrzychu

King Szczecin po wyrównanym meczu pokonał na wyjeździe Górnik Zamek Książ Wałbrzych 95:86 w ramach 5. kolejki PGE Basket Ligi.

Szczecinianie rozpoczęli ten mecz od prowadzenia 0:5 po trójce Zahira Portera. Późniejsze trójki Michała Nowakowskiego zmieniały sytuację. Dzięki akcji Macieja Bojanowskiego gospodarze uciekali nawet na osiem punktów. King zareagował na to… serią 0:11! Po trójce Ondreja Sehnala znowu miał przewagę. Sytuacja była teraz bardzo wyrównana - do remisu po 29 po 10 minutach gry doprowadził Ron Curry. W drugiej kwarcie rywalizacja nadal była zacięta - nawet mimo trójek Noaha Reynoldsa oraz Tomasza Gielo. Bardzo ważnym graczem Górnika Zamek Książ był z kolei AJ Rohosy. W końcówce przyjezdni zanotowali kolejną serię - tym razem 0:9. Dzięki zagraniom Portera oraz Żołnierewicza prowadzili po pierwszej połowie 44:52.
Po przerwie AJ Rohosy oraz Mike Scott krok po kroku starali się zmniejszać straty zespołu trenera Andrzeja Adamka. Ondrej Sehnal oraz Alexandre Chassang odpowiadali na to swoimi trójkami, przez co nie pozwalali na zbyt wiele. Nawet trafienia Treya Diggsa oraz Rona Curry’ego nie do końca wystarczały. M. in. dzięki Przemysławowi Żołnierewiczowi po 30 minutach było 70:77. W czwartej kwarcie niewiele się zmieniało, bo to zespół trenera Macieja Majcherka kontrolował wydarzenia na parkiecie. Po kolejnych zagraniach Żołnierewicza uciekał nawet na 14 punktów. Sam Rohosy nie był jednak w stanie odrobić takich strat. W końcówce Mike Scott zbliżył jednak Górnik Zamek Książ na zaledwie pięć punktów! To dawało sporo nadziei zespołowi. Później kluczowe akcje należały jednak do Żołnierewicza oraz Portera, a King zwyciężył ostatecznie 95:86.
Najlepszym zawodnikiem gości był Przemysław Żołnierewicz z 18 punktami, 9 zbiórkami i 2 asystami. AJ Rohosy zanotował dla gospodarzy 21 punktów, 5 zbiórek i 2 asysty.









































